Inne · 5 min czytania
Dorosłe dzieci alkoholików
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dorosłe dzieci alkoholików
Duża część dorosłych dzieci alkoholików nie zdaje sobie sprawy, że żyje z syndromem DDA. Nie szuka pomocy, często powiela schemat z dzieciństwa, krzywdzi siebie i swoich bliskich. Asia i Karolina nie chcą tak dłużej żyć.
Asia Siedzimy w parku na ławce przy fontannie. Ma na sobie zielona kurtkę, pytam czy lubi ten kolor, mówi,że to kolor nadziei. Ona pozwalała jej przeżyć, nawet wtedy, gdy myślała, że nie ma już wyjścia… Jako dziecko była zamknięta w sobie. Lecz przyznaje, że na zewnątrz wyglądało to zupełnie inaczej – zawsze uśmiechnięta, sympatyczna, uczynna. Nauczycielki zawsze mnie chwaliły, jaka ja spokojna i dobra – mówi. Ale ona tak naprawdę dusiła w sobie wszystkie okropności, które zgotował jej ojciec alkoholik. Dusiła, dusiła aż w końcu wszystko wypłynęło. Pytam ją, kiedy dowiedziała się, że cierpi na syndrom DDA. Mówi jakby ciszej, że zaczęło się od napadów lęku i fobii. Musiała uciekać jak najdalej od ojca. Uciekła na studia 400 km od domu. Wciągnęła ją nauka, nowi znajomi. Wtedy poczułam jak żyją inni ludzie, że można jeść posiłki, kiedy się chce a nie pod nadzorem, można włączyć ulubiony program bez strachu, że zaraz wejdzie z awanturą pijany ojciec. Można nawet mieć znajomych i zapraszać ich do siebie. Mówi to z lekkim uśmiechem na twarzy. Jednak nie trwało to długo... Nie zaleczona rana dawała znać o sobie. W międzyczasie zaczęłam się dowiadywać o DDA z podręczników (Asia studiuje resocjalizację, w tym roku będzie bronić pracę magisterską). Bomba wybuchła na 3 roku. Nie mogłam jeść, nie mogłam spać znowu zaczęły się lęki i fobie. Przerywa, bawi się zamkiem od kurtki, zresztą robi to przez cały czas, gdy z nią rozmawiam. Zapala papierosa po pierwszym wdechu mówi, że nie wiedziała, co się wtedy z nią działo. Pomimo, że spała cztery godziny dziennie, czuła się jakby wypiła, co najmniej dziesięć puszek Red bulla. To uczucie można porównać do stanu najwyższej gotowości, kiedy każda komórka w twoim ciele wrze niczym gotująca się woda. Nie chciała czekać na samo zagładę, zgłosiła się na terapię. Minęło 9 miesięcy i jestem całkiem innym człowiekiem przyznaje. Dowiedziałam się mnóstwo rzeczy o sobie o tym, że mam uczucia i całkowite do nich prawo. Że jestem osobą silną psychicznie i wrażliwą a co najważniejsze pokochałam