Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

rodzina · 27 min czytania

Dorosłe Dzieci - ofiary błędów rodziców

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

DOROSŁE DZIECI Z RODZIN DYSFUNKCYJNYCH - OFIARY BŁĘDÓW RODZICÓW

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że niepowodzenia, które przytrafiają się im w życiu nie zawsze są zawinione przez nich samych, że często powodem niepowodzeń jest bagaż doświadczeń wyniesionych z dysfunkcyjnego domu. Odkrycie, że jest się dorosłym dzieckiem bywa dla wielu osób szokiem, który zarazem jest pierwszym krokiem do wyzdrowienia, odzyskania swojego "utraconego dzieciństwa". Odkrycie takie "przytrafiło" się także autorowi poniższego eseju. Przypadek i pomoc życzliwej osoby sprawiły, że słowa takie jak "rodzina dysfunkcyjna" czy "dorosłe dziecko" nabrały realnego znaczenia. Dla wielu osób, które prawdopodobnie są Dorosłymi Dziećmi (DD), ale także i dla wszystkich pozostałych słowa: "dorosłe dzieci" i rodzina dysfunkcyjna nie znaczą nic. Ofiary błędów rodziców - brzmi już bardziej znajomo, choć przy okazji z odrobiną sensacji, którą niewątpliwie wzbudza słowo "ofiara". Celem niniejszej pracy jest próba zasygnalizowania problemu "dorosłych dzieci" w nadziei, że pomoże to ewentualnemu czytelnikowi, dotkniętemu przypadłościami DD przeżyć "szok", zrozumieć, że nie jest jedyną osobą, która ma problemy ze sobą samym, która ucieka od rzeczywistości. Na miarę moich skromnych możliwości staram się, począwszy od wyjaśnienia terminu "rodzina" prze określenie funkcji i cech, jakie powinna posiadać prawidłowa rodzina, dojść do wyjaśnienia terminu "rodzina dysfunkcyjna". Następnym krokiem jest wyjaśnienie terminu "dorosłe dziecko". W poniższej pracy używam zamiennie terminów DD i dorosłe dziecko. Następnie na potwierdzenie rozważań teoretycznych przytaczam relacje osób, które są DD, na temat ich przeżyć, jak doświadczenie wychowywania się w rodzinie dysfunkcyjnej wpłynęło na ich dorosłe życie. Zaznaczam, że imiona osób, których relacje opisuję zostały zmienione tak, żeby nie można było ustalić ich prawdziwej tożsamości. Oświadczam jednocześnie, że opisane sytuacje są prawdziwe. Takie podejście wynika z faktu, że grupa wsparcia, w której zajęciach przez pewien czas uczestniczyłem, wymaga od swoich członków dyskrecji, na temat spraw poruszanych na spotkaniach grupy. Grupy wsparcia DD są to wspólnoty mężczyzn i kobiet, złączonych faktem bycia DD, którzy dzielą się nawzajem swoimi doświadczeniami, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem polegający na odnalezieniu "utraconego dzieciństwa". Grupa wsparcia podobna jest w swych zasadach działania do grup Anonimowych Alkoholików. Grupy wsparcia DD mają swoje korzenie w ruchu AA, m.in. dlatego, że wiele osób spośród DD miało problemy z alkoholem i uczestniczyło wcześniej w zajęciach grupowych ruchu Anonimowych Alkoholików. Nie wszystkie dorosłe dzieci są faktycznymi, bądź byłymi alkoholikami. Niemniej w mniejszym lub większym stopniu są ofiarami różnych innych uzależnień, wynikających z pragnienia ucieczki od rzeczywistych problemów czy z poszukiwania miłości i akceptacji. Mimo, że osoby uczestniczące w grupach wsparcia DD są dorosłymi ludźmi, to na poziomie emocjonalnych pozostają wciąż dziećmi. Grupa wsparcia DD jest ruchem samopomocowym, dobrowolnym, skierowanym na pomoc w rozwiązywaniu specyficznych problemów wynikających z faktu bycia DD, powstałym z inicjatywy osób leczących się w poradniach psychoterapeutycznych. Grupa wsparcia korzysta gościnnie z porad psychoterapeuty Wojewódzkiego Ośrodka Zdrowia Psychicznego w Bydgoszczy, w podziemiach którego zbiera się raz w tygodniu, na dwie pełne godziny. Jedyne wspólne i dobrowolne składki przeznaczone są na herbatę, kawę i cukier. Z grupy wsparcia można w każdej chwili zrezygnować. Prawidłowo funkcjonująca rodzina jest dla społeczeństwa i każdej jednostki wartością, której nie można niczym zastąpić. Towarzyszy człowiekowi od urodzenia aż do zakończenia życia. Każdy człowiek jest z rodziną związany faktycznie i formalno-prawnie. Rodzina jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju dziecka. Jej oddziaływanie ma charakter dualistyczny. Z jednej strony przekazuje ona dzieciom wzory zachowań, wartości, kompetencje, z drugiej - poprzez wytworzenie atmosfery emocjonalnej, uczy stosunku do członków rodziny i innych ludzi. Człowiek, który uważa, że nie ma rodziny - cierpi. Prawidłowo funkcjonująca rodzina charakteryzuje się następującymi cechami: · wspólnym systemem wartości, który może, ale nie musi, opierać się na systemie religijnym, · zainteresowaniem członków rodziny sobą nawzajem, wzajemną dbałością o dobre samopoczucie, podkreślaniem zalet i mocnych stron innych członków rodziny, a nie ich deprecjonowaniem, unikaniem ograniczania możliwości wytyczania granic oraz stanowienia indywidualnej niezależności, · dużą paletą uczuć, takich jak miłość, radość, smutek, wrogość, które pozwalają na konflikt, konfrontację czy dyskusję, tj. rodzaje interakcji oczyszczających atmosferę oraz prowadzących do rozwiązania, · wiarą w to, ze inni ludzie, zarówno z rodziny, jak i spoza niej, mają w zasadzie dobre intencje, · szansą na dialog, pozwalający każdemu wczuć się w uczucia drugiego człowieka, a zarazem wyrazić własne stanowisko - dialog, który kieruje się ideałami czystości zasad, sprawiedliwości i pojednania. Mianem rodziny dysfunkcjonalnej określa się taką rodzinę, która wykazuje poważne nieprawidłowości w zaspokajaniu podstawowych potrzeb dziecka, między innymi biologicznych i psychospołecznych. Synonimem rodziny dysfunkcyjnej jest rodzina problemowa, rodzina niepełnowartościowa, rodzina niewydolna wychowawczo. Nieprawidłowe zaspokajanie potrzeb biologicznych dziecka wiąże się często ze znacznym zubożeniem rodziny zawinionym, bądź niezawinionym przez rodziców. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z unikaniem pracy przez rodzica, nadużywaniem alkoholu i/lub narkotyków, prowadzeniem przestępczego trybu życia i/lub nieobecnością w domu rodzinnym, wynikającą z przebywania z zakładzie karnym. W wypadku drugim może to być przewlekła choroba rodziców, inwalidztwo, zniedołężnienie oraz warunki zewnętrzne, np. wojna, kataklizmy - powodzie, trzęsienia ziemi, tornada, pożary lasów, wybuchy wulkanów, susze, szarańcza i inne. W mniej drastycznych przypadkach nieprawidłowe funkcjonowanie rodziców przejawia się: a) małą dbałością o potrzeby rozwojowe dziecka, b) niskim poziomem zabiegów i starań pielęgnacyjnych w okresie niemowlęcym, c) a w okresie szkolnym brakiem: - dbałości o zabezpieczenie pomocy naukowych, - kontaktów ze szkołą, - kontroli działań dziecka w jego czasie wolnym od nauki, - pomocy dziecku w trudnościach szkolnych, - świadomej stymulacji dziecka do samodzielnego pokonywania trudności przez zwiększenie wysiłku, lepszą organizację czasu i zajęć związanych z wypełnieniem obowiązków szkolnych. Według amerykańskiego naukowca Jima C., rodzina dysfunkcyjna charakteryzuje się następującymi cechami: · perfekcjonizmem · niezdolnością do wyrażania uczuć · niezdolnością do cieszenia się · skłonnością do emocjonalnego znęcania się ("Jesteś głupi", "Tylko przeszkadzasz") · sztywnością zasad · nierozmawianiem z nikim spoza grona rodziny · lekceważeniem bolesnych konfliktów międzyludzkich ("Nie zawracaj sobie głowy roztrząsaniem problemów") · zaniedbaniem obowiązków (niepomaganie dzieciom w stawaniu się normalnymi dorosłymi ludźmi) · znęcaniem się fizycznym i/lub psychicznym · molestowaniem seksualnym · brakiem osobistych granic - każdy wkracza na terytorium innych Najbardziej znaczącą i jednocześnie tragiczną cechą rodziny dysfunkcyjnej jest fakt, że nie zdaje sobie ona sprawy z tego, że jest dysfunkcyjną. Ignorowanie potrzeb członków rodziny, zaniedbanie dzieci przez nie zapewnienie im tego wszystkiego, co jest niezbędne do prawidłowego rozwoju, nie jest w takich rodzinach celowe, z góry zaplanowane. Rodzice zazwyczaj postępują tak, jak nauczyli się postępować we własnych domach rodzinnych. Bardzo często rodzice tworzący rodzinę dysfunkcyjną także wychowywali się w rodzinie dysfunkcyjnej. Jim C. porównuje życie dziecka do pustego, jeszcze niczym nie wypełnionego kielicha. Zadaniem rodziców jest napełnianie go miłością, ufnością, aprobatą, odpowiednią wiedzą o życiu. Dzięki temu dziecko wchodzi w świat dorosłych, mając coś do zaoferowania innym. Jeżeli powyższe czynniki nie zajdą dziecko staje się zdesperowanym osobnikiem rozpaczliwie usiłującym napełnić pusty kielich. Nie jest to łatwe, wszak już przysłowie mówi, że z próżnego i Salomon nie naleje. Tragedią dysfunkcyjnego domu jest to, że opuszczają go dzieci, których dorosłe życie jest pustym kielichem. Kim zatem jest dorosłe dziecko? Ogólnie można by stwierdzić, że jest to osoba dorosła z punktu widzenia formalno-prawnego i biologicznego, ale niedojrzała psychicznie, tzn. że wciąż pozostaje dzieckiem, z tym, że brakuje jej radości i ciekawości świata charakteryzujących dziecko; wymaga nieustannej akceptacji dla prawidłowego funkcjonowania. Nikt nie rodzi się DD, lecz staje się nim stopniowo w procesie socjalizacji, w wyniku błędów popełnionych przez rodziców. Dorosłe dziecko jest zatem ofiarą pewnych zasad i norm kultywowanych w rodzinie z pokolenia na pokolenie, ale także błędów w wychowaniu dzieci, które popełnili rodzice rodziców, a przedtem ich rodzice. Dorosłe dziecko jest niejako "produktem" rodziny dysfunkcyjnej. Nie można mówić o istnieniu DD bez zaistnienia rodziny dysfunkcyjnej. Według określenia psychoterapeuty jednej z grup wsparcia dorosłe dziecko to jest ktoś taki, kto patrząc na lecący samolot, nie powie po prostu - "o samolot", tylko po pierwsze zastanawia się, czy samoloty zostały w ogóle wymyślone, po drugie zastanawia się, czy możliwe jest, żeby coś takiego jak samolot mogło latać, po trzecie stwierdza, że faktycznie, to co widzi, to samolot, ale jeszcze, na wszelki wypadek, musi uzyskać potwierdzenie od idącego obok kolegi - "zobacz samolot!". Dopiero po potwierdzeniu faktu, że jest to samolot, lecący obiekt staje się samolotem. Dorosłe dziecko to ktoś taki, kto ciągle potrzebuje jakiegoś przewodnika bądź nauczyciela, który będzie wskazywał mu drogę, który będzie go chwalił bądź ganił, mówił, co jest dobre, a co złe. Ponieważ w dzieciństwie w rodzinie dorosłego dziecka panuje chaos, dorosłe dziecko stara się znaleźć jakiś autorytet. Dorosłe dziecko nie jest w stanie funkcjonować bez autorytetu, który mu powie, co ma robić, czy raczej potwierdzi, że to, co akurat w tej chwili robi jest dobre, albo zaprzeczy, czyli stwierdzi, że to jest złe. W ten sposób dorosłe dziecko "zwalnia się" z podejmowania decyzji, przerzucając odpowiedzialność na autorytet. Ten aspekt zachowania dorosłych dzieci może stanowić potencjalne zagrożenie dla idei demokracji i wolności. Posiadanie jakichś autorytetów samo w sobie nie stanowi zagrożenia. Jest to zjawisko pozytywne i wręcz pożądane. (wiele negatywnych zjawisk społecznych tłumaczy się śmiercią autorytetów). Każdy człowiek podpiera się wypowiedziami czy myślami osoby wybitnej, stanowiącej dla niego autorytet. Najczęściej dotyczy to tylko określonej dziedziny życia, prywatnej bądź zawodowej. Zagrożenie w postaci posiadania autorytetu, w wypadku dorosłych dzieci polega na tym, że nie potrafią one korzystać z wolności, z wolności wyboru, odwagi w podejmowaniu własnych decyzji, działań nie potwierdzonych czyjąś akceptacją, realizowania własnych pomysłów, nie pomysłów narzuconych z zewnątrz. Są osobami bezwolnie poddającymi się władzy autorytetu. Autorytetem dla dorosłych dzieci nie jest jakaś jednostka wybitna, ale ktoś silniejszy od nich psychicznie czy fizycznie faktycznie, bądź tylko sprawiający takie wrażenie. Często są to osoby, które nie mają żadnych wątpliwości, w przeciwieństwie do wątpiących wciąż we własne siły i możliwości dorosłych dzieci. W ten sposób dorosłe dzieci mogą stać się potencjalnymi ofiarami i nie tylko ofiarami, lecz także klientami rządów autorytarnych. Cechy dorosłych dzieci z rodzin dysfunkcyjnych: · Muszą domyślać się, jakie zachowanie jest normalne. · Mają trudności z doprowadzeniem do końca rozpoczętych przedsięwzięć. · Kłamią wtedy, gdy równie łatwo byłoby im powiedzieć prawdę. · Są nadmiernie krytyczne wobec siebie. · Traktują wszystko bardzo serio. · Traktują siebie bardzo serio. · Mają trudności w związkach intymnych. · Zbyt ostro reagują na zmiany, na które nie mają wpływu. · Oczekują stale aprobaty i uznania dla siebie. · Zwykle czują się inni niż pozostali ludzie. · Są nadmiernie odpowiedzialne albo zbyt mało odpowiedzialne. · Są niezwykle lojalne nawet wówczas, gdy istnieją dowody na to, że osoby względem których tę lojalność żywią, nie zasługują na nią. · Są impulsywne. Mają tendencję poddawania się biegowi zdarzeń bez poważnego rozważenia innych alternatywnych zachowań czy możliwych konsekwencji. Ta impulsywność wiedzie do zagubienia, niechęci do siebie i utraty kontroli nad otoczeniem. Ponadto zużywają dużą ilość energii na późniejsze naprawianie szkód. Spora część z powyższych cech dla potocznego człowieka, wychowanego w normalnie funkcjonującej rodzinie, może wydać się mało, czy wręcz nieistotna. Zupełnie inaczej rzecz się przedstawia, jeżeli mamy do czynienia z dorosłymi dziećmi.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%