Fantastyka · 10 min czytania
Dostojewski vs. Raskolnikow
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
...Już wiele przeszedł w swoim jeszcze krótkim życiu – zniósł z pokorą złe traktowanie ojca. Złe? Okrutne i surowe, bez najmniejszej kropli czułości, bez zrozumienia. Czasem ojciec był jak zwierzę rozszarpujące swoją ofiarę. Z głodu? Nie. Z żądzy poczucia wyższości, ojcowskiej powinności – niehumanitarnego traktowania syna. Ojciec był dziwakiem, ale... przecież to był ojciec. Nieważne, że postępował źle, był tatą – osobą, której Fiodor zawdzięczał swe życie. Teraz, kiedy odszedł dawca życia, jest inaczej. Fiodorowi zostały wspomnienia – zdarza się, że będąc w lokalach zatruwa organizm hazardem i procentowymi napojami. W jakim celu… może po to, aby zapomnieć? Pisał książki o zbrodniarzach. W jakim celu... może po to, aby wszystko uwiecznić i nie zapomnieć nigdy?...
...Parę dni po napisaniu „Zbrodni i kary”. Noc. Szary pokój. Na stole Whisky – pusta butelka, pusta szklanka, pojemnik na lód wypełniony do połowy wodą. Fiodor siedzi na krześle...
FIODOR Po co tyle wypiłem? Świat jest ciężki, jest tak bardzo ciężki, więc dlaczego ja – wątły człowiek – muszę go dźwigać? Jest taki ciężki, a nie ma w nim ani grama sprawiedliwości.
ZJAWA Depresja? Pępek świata? Kpię z Ciebie!
FIODOR Kto to? Anna?
ZJAWA Żałosny jesteś jak się upijesz. Alkohol ogłupia ciebie. Zresztą ze wszystkimi dzieje się to samo. Ze mną też. Ty wiesz to najlepiej, prawda?! Podrzędny pisarzu – patrzę na ciebie i widzę ludzkie przemijanie, widzę marność, widzę dziurę pod schodami i szczury!
FIODOR Kim jesteś i jakim prawem obrażasz mnie? Jak tu wszedłeś? A może jesteś czytelnikiem moich książek? Czy któraś nie podobała się Tobie? Jeszcze tego mi brakuje – maniakalnego książkowego złodzieja. Jak tu wszedłeś? Gdzie Anna?
ZJAWA Sto pytań na minutę. Żal mi ciebie i jednocześnie jestem na ciebie zły. I wcale nie obrażam ciebie, to ty obraziłeś mnie!!! Bawisz się w Boga, tak? Lubisz to? Wierzysz w Boga, a tworzysz ateistów!!! Nędzna kreatura!
Część 22 / 3
FIODOR O co ci chodzi? Jesteś szantażystą? Czego chcesz? Gdzie Anna?
ZJAWA A ten swoje. Jesteś głupi. Ogłupia ciebie tryb życia. Nie poznajesz mnie? Piszesz książki, ale nie myślisz o nich, więc po co je tworzysz? Dla pieniędzy? Nie patrz tak na mnie... Boże... a kto zabił lichwiarkę? Co? Kto jednym ruchem siekiery zabił Lizawietę? Kto??? Już mnie nie pamiętasz? A może chcesz dołączyć do tych... denatek... (?)
FIODOR … Rodia?... Przecież ty... nie istniejesz...
RODIA Jak to nie? Przecież ty mnie stworzyłeś!
FIODOR Ale jesteś bohaterem książki. Jesteś fikcją! Wypłynąłeś z mojej wyobraźni! Jesteś NICZYM! Za dużo wypiłem...
RODIA Niczym, czyli tobą? Tak, ja jestem tobą. Jestem zlepkiem twych myśli, pragnień, twą drugą, nigdy nieujawnioną stroną. Myślałeś, że to nigdy się nie wyda?
FIODOR Rodia nigdy nie miał tyle pewności siebie, co ty. Nie jesteś Raskolnikowem. Jesteś moim dziwnym snem. Jutro wszystko będzie dobrze. Łżesz zjawo!
Część 33 / 3
RODIA Jestem nim. Pewność siebie zdobyłem na Sybirze, ale tam kończy się twoja opowiastka! Ja zostałem, nadal żyję i muszę nosić w sobie skutki twoich marzeń!
FIODOR Jakich marzeń? Ty bredzisz!
RODIA Chciałeś poczuć smak morderstwa. Byłeś ciekawy, co czuli mordercy twojego ojca! Pragnąłeś tego. Zastanawiałeś się nie raz, dlaczego to nie ty mogłeś zadecydować o tym, czy twoja matka będzie miała towarzystwo, tam… pod ziemią! To tak bardzo gryzło ciebie, iż musiałeś napisać o tym – przelać bestialskie myśli na papier. Nie kręć głową, nie zaprzeczaj! Przecież stworzyłeś mnie na swój obraz – jak Bóg! Ale dlaczego byłem ateistą?!? Wierzysz w Boga, czy nie?!? A może dręczy ciebie to, czy On na pewno istnieje? Zrujnowałeś mi życie! Muszę budować je od nowa, ale nigdy nie osiągnę szczęścia. Jestem potępiony!
FIODOR Jesteś nędznym bohaterem mojej książki! Jesteś wy-my-ślo-ny!!!
RODIA Ty głupcze! Ja będę trwał na wieki! Jestem sztuką, twoją sławą – będę istniał nawet po twojej śmierci. Będę dźwigał świat, podczas gdy ciebie zeżrą robaki! Nie o tobie będą mówili ludzie, lecz o twych książkach, o ich bohaterach! O mnie! Ale będą mówili z obrzydzeniem, bo stworzyłeś mordercę, który bez skrupułów morduje dwie kobiety! Mówiłeś, że „piękno zbawi świat”! Jakie piękno? Wskaż mi je!
FIODOR Przestań! Przerażasz mnie.
RODIA Czyli przerażasz sam siebie! Cha, cha, cha. Jesteś nędzny. Dokonałeś zbrodni posługując się mną, ale nadal czujesz niedosyt, prawda? Powiedziałeś kiedyś, że „gdyby na świecie wszystko działo się rozumnie, to nic by się nie działo”! Czy powiedziałeś to, dlatego, że twój ojciec był wariatem? Przyznaj się!…