Filozofia · 2 min czytania
Dotyk
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie wiem jak to się stało, ale jestem w zamkniętym pudełku. Jest zupełnie ciemno i cicho. Przestrzeń wokół mnie jest mojej wysokości, ma szerokość wyciągniętych rąk. Już nie pamiętam ile czasu tu jestem, chwilę, a może rok. Potworna ciemność w oczach, a bezdźwięczna cisza zalega w uszach. Jedyne co mi pozostało to dotyk. Zaczynam więc dłońmi wodzić po ścianach pudełka. Powierzchnia jest lekko ślizgawa, taka sama jest na suficie i podłodze. Moje uczucia są jak miejsce, w którym znajduję się: nieokreślone, a zarazem jednorodne jak ciemność, która mnie otacza. * Moje dłonie szukają na ścianach punktu, gdzie można przystanąć. Ściany są zabójczo takie same, lecz tylko przez kilka pierwszych chwil. Dotykam jeszcze raz to samo miejsce, jest cieplejsze niż reszta powierzchni. Po raz trzeci moje palce stykają się z tym samym ciepłem. Nagle ogarnęła mnie…