Inne · 2 min czytania
Dotyk anioła
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dotyk anioła.
Kątem między prostą p i płaszczyzną m nazywamy kąt ostry utworzony przez prostą p i jej rzut prostokątny p' na płaszczyznę m - o ile kąt ten istnieje. Teraz przyjmijmy, że jestem tą prostą, a płaszczyzną jest mokra, brudna, toruńska uliczka w centrum miasta. Prosta, czyli ja, jest równoległa do płaszczyzny - można powiedzieć w języku matematyka, że prosta zawiera się w płaszczyźnie. Leżę twarzą w kałuży z krwi i błota - asymilacja z brukiem wychodzi mi całkiem dobrze, nie chce mi się wstawać. Jakieś trzy centymetry od oka, na granicy krótko-widoczności majaczy parę białych punktów, to są moje zęby - niespecjalnie jest mi ich brak. Moje ramiona wskazują godzinę dwudziestą, przy czym ręka leżąca na dwunastej, przedramieniem złamanym w łokciu pokazuje szóstą. Z tym także jest mi dobrze, nigdy nie dbałem o czas. Moje nogi, o ile są, niestety ich nie czuję, powinny znajdować się na trawniku, tuż za…