Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kryminał · 3 min czytania

dowód

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

dowód

- nareszcie cię mam, zawsze mnie unikałeś-stwierdził marek lekko przegryzając wargę, -zawsze imałeś się naboi, żaden pocisk cię nie trafił. Zobaczymy czy spudłuję z odległości kilku centymetrów od twojej skroni -zawsze chroniła mnie opatrzność Boża. Wszystko dzieje się z jego woli, strażniku… -Kielonov, nie pieprz mi o jakiejś bożej opatrzności, doskonale wiemy po co się tu widzimy w tak miłej dla ciebie sytuacji, wiesz na co chce znać odpowiedź!!! –z naciskiem w głosie Marek wypowiedział to powolnym i szepcącym głosem –ty znasz tę tajemnice, ty posiadasz do tego wszystkiego klucz. -jeśli myślisz że zdradzę ci prawdę… -Zdradzisz!!! albo zginiesz!!! -już wielu zabrało tę tajemnicę do grobu. Ta prawda choć istnieje nie może wyjść na światło dzienne. Więć odłóż broń. –kielonov próbował wypowiedzieć te słowa głosem pewnym i szyderczym, jednak wyraźnie było czuć strach płynący z ust. -nie gadaj tyle, nie po to tyle lat rozwiązywałem tą zagadkę abym nie mógł dojść do tajemnicy waszego bractwa!!! Mam sześć naboi, pistolet przeładowuje się automatycznie. Jeśli mi nie wyjawisz wiedzy którą posiadasz to tym razem na pewno trafię. Nie w nogę jak próbowałem wiele razy ale w twoją głowę- po tych słowach Marek przesunął lufę pistoletu na…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%