Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 6 min czytania

Drakużaby

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Drakużaby

- Halo ? - Pan Popiel ? - Przy telefonie - Mam dla pana doblą wiadomość. Dom w Mysiach jest juś pański. Kiedy ma pan zamial pokazać go małzionce? Moglibyśmy się umówić na spotkanie a wtedy oficjalnie psiekazię panu klucie. - Jutro ? - Punkt dwunasta ? - Może być.

Odłożył słuchawkę. Od dwóch tygodni szykował niespodziankę dla żony. Jak na razie udawało mu się nie wygadać. To miał być prezent z okazji dwudziestej rocznicy ślubu. Miał tylko nadzieję że będzie się jej podobał.

- Witam, och witam sianownych państwa. I jak się pani spodobała niespodzianka ? – mrugnął porozumiewawczo okiem do Popiela – poza wsią, ładna okolica, psymilny domecek ... - No fakt – przytaknęła tęga kobieta – przyznam że zaskoczona jestem ... to dawaj pan te papiery i obejdzie się bez ceregieli. - Mozie niech państwo najpielw zwiedzą dom – to mówiąc wyciagnął z kieszeni klucze i podał Popielowi – prosie, ach prosie do środećka. Drzwi zaskrzypiały cicho. Ich oczom ukazało się mroczne okno. - Czemu tu tak ciemno? – zapytała Popielowa - Robotnicy widoćnie pozamykali okiennice ... wie pani, dopiero co skończyli remont ... nowe przewody, instalacja wodna, nowe ... - To dawaj pan te papiery – żachnęła się kobieta. Chwilę mierzyli się wzrokiem. - Prosę – podał jej dokumenty. - Do widzenia – powiedziała z sarkazmem Popielowa i wypchnęła za drzwi agenta nieruchomości. Kiedy zamknęła drzwi, popatrzyła na męża i nie odrywając zeń oczu zapytała - Ile kosztował ? - To prezent dla Ciebie, a darowanej krowie nie patrzy się w zęby - Koniowi - Koniu – poprawił ją - Koniowi – nacisnęła - Koniu - Koniowi - Dobra, koniowi ... i krowie – zachichotał - To ile ? - Pięćdziesiąt - Ile ??? - Przecież mówię, nie pytaj tylko chodź obejrzysz dom. Jutro pozbieramy graty z tej naszej szczurzej nory. - Dostałam to mieszkanie od mamy - Przynajmniej wiem po kim masz taki gust Pokazali sobie języki i zaczęli się śmiać. Obeszli cały dom. - Jesteś pewien że był tu jakiś remont ? - Jestem pewien. Poczekaj, nie widzieliśmy jeszcze piwnicy. Podeszli do małych drzwiczek i Popiel nacisnął klamkę. Otworzyły się bezszelestnie. Pstryknął włącznik i na dole zapaliło się wątłe światełko - Trzeba będzie wymienić żarówki – powiedziała kobieta. Kiedy znaleźli się na dole, Popiel nie mógł się nadziwić ile miejsca jest w piwnicy, zaciekawiły go drewniane drzwi bez klamki, ale z widoczną dziurką. - Dokąd one prowadzą ? – zapytała Popielowa - Nie mam pojęcia - To je otwórz, chcę zobaczyć CO TAM JEST - Pójdę po klamkę Drzwi nie chciały się otworzyć. Trzeba było mocno na nie naprzeć, żeby w końcu ustąpiły. Weszli do małego pomieszczenia. Nie było włącznika światła, więc Popiel wyciągnął z kieszeni zapalniczkę. Mały płomyczek oświetlił pomieszczenie na tyle, aby mogli zobaczyć mnóstwo małych…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Drakużaby — czytnik · opowiadania