Inne · 4 min czytania
Droga do szczęścia cz. 15
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Jak ja cię bardzo Kocham i nie wiem, co bym bez ciebie zrobił… – Noo i masz szczęście, że nic ci się nie stało. – dokończyła Kaśka. Karol poprosił, aby Aga była jego dziewczyną. Po drodze Agnieszka nad tym myślała i nie wiedziała, co zrobić. Przecież zaczęła kochać Kubę. Kiedy tak szła spotkała Kaśkę i Adama. – Cześć! Co się stało? – pyta Aga Adama. I patrzy, że jest posiniaczony i cały w niezmytej dokładnie krwi. – Kaśka mogłabym z tobą pogadać? – Ależ oczywiście co się stało? Możesz mówić przy Adamie. On ci nic nie zrobi. – A wiec dobrze. Karol poprosił, żebym była jego dziewczyną. I nie wiem co mu powiedzieć. A może tak: „Sorry Karol, ale kocham, kogo innego. A tą osobą jest Kuba.” Tak mu mam powiedzieć? – Noo, co ty! Ty chyba zwariowałaś. Mogę ci coś poradzić, co ja bym na 100% na pewno bym zrobiła. – Co? - Musiałabyś go omijać. Wszędzie nawet jakby do ciebie przyszedł to nie otwieraj. Jakby nikogo w domu nie było. – Masz rację. I wtedy mu nie odpowiem. – Właśnie… – Sorry, że tak się wtrącę, ale jeśli tak chcesz to, czemu Karol ciągle chodzi za nami? – przerwał Adam. - Co? Gdzie? – Adam pokazał palcem. Doszedł do nich Karol. – Cześć stary. O fuj, co ci do cholery się stało? – Nie twój interes… - Kaśka poszturchnęła Adama. – Noo, co? – Nie mów tak do Karola. – Dobra, sorry. – przeprosił Adam. – Dobra. Strasznie jest zimno… - To może cię ogrzeję? – podsunął się Adam do Kaśki. – Może pójdziemy do „Kufla”? (nazwa ulubionej restauracji naszych bohaterów). Poszli. Kiedy tak szli na Adama wszyscy się gapili, aż wreszcie mówi.