Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Droga paladyna prolog

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Przez wiele, wiele lat ludzie żyli w królestwie nazwanym Myrthaną. Było to bogate, rozwijające się królestwo. Przez długi czas bogowie spoglądali na nie przychylnie. Spichlerze z roku na rok zapełniały się i nikt nie cierpiał głodu. Ponad wszystkim stali kapłani, wierni słudzy bogów. Ich moce miały duży wpływ. Najważniejszym był Innos, bóg światła, sprawiedliwości i ognia, jego kapłanami byli magowie ognia a wojownikami paladyni. Kapłanami boga Adanosa, który utrzymuje równowagę pomiędzy dobrem, a złem byli magowie wody, natomiast Beliar, bóg chaosu, ciemności i zniszczenia nie miał żadnych, bo moc czerpał z ciemnej natury. Królestwo Myrthany było zjednoczone pod berłem króla Rhobara II. Podczas długich lat swego panowania Rhobar zdołał pokonać wszystkich wrogów królestwa – oprócz jednego: z północy nadciągnęły hordy orków, które niszcząc i paląc przepędzili potężnych barbarzyńców Nordmaru do ich wiosek i opanowali cały tamtejszy teren. Wojna z tymi krwiożerczymi istotami była niezwykle kosztowna, a cenę za nią miała ponieść niewielka grupa skazańców. Król potrzebował mieczy i tarcz dla swego wojska to też wkrótce każdy przestępca – niezależnie od występku, jaki popełnił – zmuszany był do pracy w kopalniach magicznej rudy na wyspie Khorinis. Aby uniemożliwić więźniom ucieczkę król wysłał swych najpotężniejszych magów, by ci otoczyli całą dolinę czarodziejską barierą. Niespodziewanie coś zakłóciło delikatną strukturę zaklęcia i bariera zyskała ogromne rozmiary więżąc w sobie magów, kopalnie i wszystkich skazańców i strażników. Więźniowie błyskawicznie wykorzystali moment konsternacji – zamek wraz ze wszystkimi swymi kopalniami znajdował się teraz w rękach więźniów. Król nie miał wyboru – musiał negocjować. Potrzebował rudy. Miesiąc po miesiącu król dostarczał więźniom wszystkiego, czego potrzebowali. Miesiąc po miesiącu otrzymywał od nich nowy ładunek cennej rudy. Aż do dziś. Na skraj urwiska sprowadzono kolejnego więźnia, był paladynem Innosa. Został niesłusznie osądzony o morderstwo rycerza ognia. Gdy szedł do klasztoru by pomodlić się do boga sprawiedliwości, zza rogu ukazał się oddział strażników miejskich i paladynów, który pojmał go. Wkrótce potem Karrypto – przywódca magów ognia – oskarżył go o zamordowanie paladyna Alrika, w związku, z czym natychmiast został wrzucony za magiczną barierę w dolinie Khorinis. Ponadto sam dowódca paladynów - Lord Hagen odebrał mu święty pancerz oraz konsekrowany miecz. - W imieniu jego wysokości króla Rhobara II, pana Varantu – mówił sędzia - skazuję tego więźnia na… - Stać! – Wtrącił ubrany w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Droga paladyna prolog — czytnik · opowiadania