Przyjaźń · 2 min czytania
droga przez życie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Samotna trasa samochodem na odległość 550 km nie poprawia nastroju. Tylko myśl o spotkaniu dawnych znajomych przywołuje na twarzy uśmiech. Spakowany wsiadam do swojego starego, wysłużonego forda. Po wyjechaniu z miasta, za zakrętem pojawia się kobieta, autostopowiczka. Ku mojej radości przejedziemy razem całą trasę. Jechaliśmy cały czas rozmawiając, pokonując kolejne zakręty, kłócąc się niekiedy. Czasami musieliśmy robić przystanki z powodu różnicy zdań. Nigdy nie myślałem, że można się aż tak zbliżyć do kogoś w ciągu 7 godzin. Wpuszczasz kogoś do swego samochodu, a za kilka godzin ta osoba jest ci tak bliska, że na samą myśl o jej odejściu zaczynasz szybciej oddychać. Rozmawialiśmy na wszystkie tematy, tak jakbyśmy się znali od dziecka, jak przyjaciele. Nawet kłótnie były inne. Zwierzałem się jej z rzeczy, których nigdy nikomu nie mówiłem, mówiłem o sprawach, których zawsze się wstydziłem. To nie była zwykła podróż. To była podróż, o jakiej każdy…