Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 5 min czytania

Droga zagłady Akt IV

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Środek dnia, wszędzie pełno ludzi. NieCzłowiek stoi na dachu wieżowca i przygląda się tej dziwnej fali nieowłosionych małp, przepływającą ulicami, daleko w dole. Nikt nie widzi go z takiej odległości, lecz on może dokładnie im się przyglądać. Kiedyś był człowiekiem, był razem z nimi tam w dole. Teraz jest już inaczej. Czas jest mu obojętny, życie i śmierć zlewają się w jedno. Została tylko wieczna zabawa i myśli. Ten smród rozpozna wszędzie. Omal się nie przewrócił, gdy wciągną go przez nozdrza. Szybko odnalazł wzrokiem źródło tego obrzydliwego zapachu. Uśmiechną się do siebie i skoczył... Ludzie przystanęli na moment by zobaczyć, co z takim impetem spadło z nieba, unosząc tumany kurzu. Kawałki chodnikowych płyt rozprysły się niczym krople wody strącone z małego listka. NieCzłowiek czuł jak wszyscy wokół przypatrują się, czekając niecierpliwie na opadnięcie kurzu. Doczekali się. Jego ofiara zrobiła błąd i spojrzała na niego. Tak jak wszyscy była prowadzona ciekawością, lecz nie spodziewała się, że To będzie patrzało na nią. Momentalnie ogarnął ją strach. Została wręcz sparaliżowana. Niektórzy zaczęli uciekać w popłochu, inni desperacko się modlili. On nie zaprzątał sobie głowy innymi. Czuł u swojej ofiary strach, który go podniecał. Oblizał się i powoli ruszył w jej stronę. Delektował się każdą chwilą, w której kobieta osuwała się coraz niżej. Nim podszedł do niej otrząsnął się z kurzu. Chciał zademonstrować się jej w pełni swojego okrucieństwa. Wbił swój miecz w ziemię. Gdy zorientował się, że parę osób przez to zemdlało odczuł coś zbliżonego do orgazmu. Wyszczerzył zęby patrząc na brzuch kobiety. Opierała się plecami o mur budynku. Drżała ze strachu, lecz nie potrafiła oderwać wzroku od demona, który stał przednią. Jej umysł nie był w stanie zaakceptować wyglądu kreatury, która tak uparcie się wpatrywała w jej brzuch. Wiedziała, o co jej chodzi, chciała nawet oddać swoje nienarodzone dziecko, by tylko pozwolił jej odejść. Odczuwała lęk każdym fragmentem swojego ciała, czuła, że nawet jej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%