Romans · 3 min czytania
Drugi krok do szczęścia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- To jak będzie Aniu pójdziesz ze mną na to wesele, czy mam sobie szukać innej partnerki - zapytał Marcin. Znali się od piaskownicy, kiedyś byli parą ale nic z tego nie wyszło, choć ich przyjaciele twierdzili inaczej. Pasowali do siebie idealnie.On spokojny, dowcipny i pełen energii, ona dusza towarzystwa. Teraz po 4 latach ich kontakty z powrotem nabierały dziwnych obrotów. Obydwoje byli po długich i nieudanych związkach co spowodowało, że wieczory spędzane wśród grona przyjaciół kończyły się zawsze na długich wieczornych rozmowach przed klatką. Wszyscy wiedzieli, że doskonale do siebie pasuja tylko nie oni. - Jasne ,że z Tobą pójdę, nie ominę tak rewelacyjnej zabawy i to na dodatek w tak miłym towarzystwie. Obydwoje wybuchnęli śmiechem. Faktycznie, bawili się świetnie.Nawet udało im się zostać nową parą młodą. Uwiecznili to naprawdę gorącym i namiętnym pocałunkiem, co oczywiście nikogo nie zadziwiło, wrecz przeciwnie na każdej z twarz pojawił się uśmiech. - Idę sie przewietrzyć, od tego alkoholu zakręciło mi się troszkę w głowie- powiedziała Ania do swojej koleżanki. - Tylko nie uśnij gdzieś tam w krzakach ha ha Opierając się o barierkę,…