Przyjaźń · 4 min czytania
Drugie życie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Cześć! Mam na imię Ola,ale wole jak na mie mówią Alex.Chcę wam opowiedzieć moją histori. A zaczeło się tak... Rok temu mieszkałyśmy z mamą w małym mieszkaniu w starej kamienicy. Nie było luksusów, ale niczego mi nie brakowało.Ja niczym się przejmowałam. Robiłam co chciałam. Do szkoły chodziłam w kratkę. Wracałam po nocach, a do rana oglądałam w telewizji walki bokserskie. Tak, tak, wiem, jestem dziewczyną, mama 16lat i oglądam walki bokserskie. No cóż, lubiłam to i lubię. Bokserzy zawsze imponowali i imponują , nie to co moi koledzy, którzy biją się aż do krwi albo utraty przytomności. W boksie panowały zasady, których każdy przestrzega, walki nie są dla szpanu,tylko dla czystej rywalizacji.Mama starała się wpłynąć na mnie, ale nie dawała sobie rady, może dlatego, że była zbyt łagodna, a może dlatego, że wychowywałam się bez ojca, który zostawił nas, gdy miałam 3lata!Gdy w szkole miałam już za dużo godzin opuszczonych,dostałam kuratora. To była "sankacja" za niekulturalne zachowanie,jak to powiedziałam moja pani profesor. Niestety musiałam chodzić do szkoły,ale i tak opuszczałam, jak tylko się dało. Mnie ineresowały jedynie walki bokserskie i jak mile spędzić czas. Wszystko zmieniło się gdy mama powiedziała że jest chora. Na poczatku pomyślałam, że to błahostka, ale gdy raz przy sniadaniu zemndlała i zadzwoniłam po lekarza,zapamiętałam jego słowa:"twoja mama ma raka i musisz się nia opiekować". Wtedy mnie "zamurowało"wystarczyła jedna lekcja biologi, aby już wiedzieć, co to za choroba. Byłam w szoku. Od tamtej pory zrozumiałam ,że mama jest dla mnie bardzo ważna. Nigdy mnie nie uderzyła, nigdy nawet na mnie nie nakrzyczała. Zawsze dbała o to, abym miała wszystko,czego potrzebuje. Zobaczyłam, jak bardzo się starało, jak było jej