Historia · 2 min czytania
Drugie życie cz. 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Piętnaście lat i sześć miesięcy temu.
Z trudem otwieram oczy, gdy Szymon coś mówi do mnie i próbuje wyciągnąć z łóżka na śniadanie. Prosi mnie płaczliwym tonem ale bez skutku, wciąż milczę i nie wstaję. Odchodzi ze spuszczoną głową. Za drzwiami słyszę rozmowę: - To samo, nie odzywa się, nie reaguje na nic. Już trzeci dzień prawie nie je, co się z nią dzieje? - Tak strasznie to przeżywa. Biedne dziecko, nawet nie pożegnała się z Marysią. Z Piotrka to świnia jest, żeby dzieci na pogrzeb nie zabrać! - złości się ciocia Ania i wychodzi z domu. Szymek znów wchodzi do pokoju siada na skraju łóżka i patrzy na nietkniętą herbatę, potem na mnie i z rezygnacją wychodzi. Otwieram oczy i patrzę w sufit, łzy swobodnie spływają po skroniach i giną w tłustych włosach by po chwili zostawić mokry ślad na zielonej poduszce. Już nie…