Filozofia · 2 min czytania
Drzewo
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Mam dosyć myśli, mam dosyć czucia zapachu wąchania i smaku żucia Mam dosyć człowieka którym być muszę chyba się w końcu w sobie uduszę.
Jak to fajnie by było nie czuć nic wcale, Ignorując prywatki, zabawy i bale, Być miłą roślinką z liśćmi zielonymi ku słońcu zawsze wiernie zwróconymi.
Być drzewem - patrzeć na słonce, nie zważać na jego końców końce i tylko się ku jego promieniom obracać i tymi promieniami siebie wciąż ozłacać
Żyć tylko po to, bo po cóż jeszcze? I czekać jeszcze na jakieś deszcze, Nie czuć istnienia, nie bać się wcale żyć tak ni w smutku ni w karnawale
Część 22 / 2
Nie bać się jutra, nie dbać o wczoraj Do słońca się tylko zwracać raz po raz I milczeć w bezruchu i szumieć na wietrze Zamieniać smog w czyste powietrze
I rosnąc w gore, w dół się rozrastać obrastać korą i mchem zarastać, i w jesień życia wejść, liście zrzucić i starzeć się by wraz ze starości się budzić
Odrzewić się, osłoić, zielenić i złocić, lecz nie stresować, nie martwic, nie…