Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 10 min czytania

Duch Józefiny

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

DUCH JÓZEFINY

– Na pewno sobie poradzisz? – spytała Magdalena. – Tak, oczywiście! – odpowiedziała Iwona. – Gdyby coś się działo, to dzwoń na komórkę, numer masz zapisany w notesie koło telefonu. Ale powinno być spokojnie. Maciusia już położyłam spać. – Ok. Bawcie się dobrze! – Wrócimy po północy. Magdalena wyszła z domu i ruszyła w stronę samochodu, w którym czekał już na nią mąż Rafał. Jej siostrzenica, trzynastoletnia Iwona, została w ich domu, żeby pilnować czteroletniego Maciusia, podczas gdy jego rodzice mieli bawić się na przyjęciu u znajomych. Iwona zamknęła drzwi i odetchnęła z ulgą. Nareszcie sama! Miała cały wieczór dla siebie i mogła robić, co zechce! Tutaj nie było mamy ani taty, ani tym bardziej złośliwego młodszego brata Janka. Planowała spędzić ten wieczór oglądając telewizję, a potem iść spać do pokoju na piętrze, którzy przyszykowała jej ciotka. Zaczęła od rozglądania się po domu. Budynek był stary, jednopiętrowy. Stał przy spokojnej, bocznej uliczce. Na parterze była kuchnia, salon z brązową kanapą, szklanym stolikiem i wielkim telewizorem, korytarz i zejście do piwnicy, w której mieściła się kotłownia i pralnia. Na piętrze znajdowały się trzy sypialnie. Iwona obejrzała pokój, w którym miała spać, a na końcu zajrzała ostrożnie do Maciusia. Mały spał spokojnie. Zadowolona dziewczyna wróciła na dół i zajrzała do lodówki. Oprócz wędlin, warzyw i jajek stał tam duży kubek jej ulubionych lodów truskawkowych. Wyjęła go z ochotą, w duchu dziękując ciotce Magdalenie. Nie mogła korzystać z komputera wujka Rafała, ale w salonie stał ogromny telewizor. Mogła oglądać, co tylko chciała, nawet filmy dla dorosłych! Z kubkiem lodów na kolanach usadowiła się wygodnie na kanapie i włączyła telewizor. Nie zapalała światła – tak było ciekawiej i bardziej nastrojowo. Najpierw chciała obejrzeć film sensacyjny, a potem horror na pierwszym programie. W kieszeni trzymała telefon komórkowy, czekając na wieści od swojej najlepszej koleżanki Kaśki, która wybrała się na randkę z przystojniakiem z IIb. Telefon milczał, widocznie jeszcze się bawili w kinie. Iwona już nie mogła się doczekać, kiedy usłyszy wszystkie szczegóły spotkania. A czas szybko mijał. Dziewczyna dała się wyciągnąć w historię dwóch dobrych policjantów ścigających bezwzględnych gangsterów, podjadając przy tym ulubione lody. Do tego ten aktor tak jej się podobał! Nie dość, że przystojny, to jeszcze odważny i złapał wszystkich bandziorów. Maślanym wzrokiem wodziła po ekranie za swoim ulubieńcem, zwłaszcza, kiedy pod koniec tulił piękną dziewczynę. A potem wreszcie horror! W domu rodzice nie pozwalali jej oglądać takich filmów. A tutaj była sama i mogła robić, co chciała. Z upodobaniem patrzyła na czerwony kwadracik w rodu ekranu pokazujący, że to film tylko dla dorosłych. Już w pierwszej scenie pojawiła się dorodna blondynka w skąpym stroju, uciekająca przed zombie. Iwona odstawiła pusty kubek po lodach, podkuliła nogi i objęła rękami kolana. Bała się takich strasznych filmów, ale ciekawość była silniejsza. Potwór na ekranie złapał dziewczynę i wgryzł się w jej szyję, buchnęła krew. Iwona odruchowo przymknęła oczy, ale zaraz je otworzyła. To tylko film, uspokajała się, to nie jest naprawdę. Mimo wszystko prawie zmusiła się do dalszego oglądania. Nagle coś zastukało w szybę. Zerwała się na nogi tak gwałtownie, że strąciła ze stolika puste pudełko po lodach, które potoczyło się po podłodze. Serce zabiło mocniej ze strachu. A może to tylko odgłosy z telewizora? Nie, była pewna, że usłyszała jak coś stuknęło w szybę. Stała na środku pokoju nasłuchując w skupieniu, Nic. Żadnych odgłosów z zewnątrz. Powoli się uspokoiła i usiadła. Powróciła do oglądania filmu. Główny bohater i jego dziewczyna wybrali się nocą na ustronną plażę. Całowali się namiętnie, podczas, gdy z zarośli obserwował ich żywy trup o morderczym spojrzeniu. Iwona patrzyła w skupieniu, a wtem ciche stuknięcie w kuchni odwróciło jej uwagę. Brzmiało to tak, jakby coś metalowego spadło na podłogę. Dziewczyna nie przypominała sobie, żeby wyjmowała jakieś sztućce z szuflady. A może to Maciuś się obudził i zszedł na dół? Niechętnie oderwała wzrok od ekranu, na którym działy się coraz ciekawsze rzeczy i poszła do kuchni. Zapaliła światło i rozejrzała się. Nikogo nie było. Tylko łyżka leżąca na podłodze wyglądała podejrzanie. Iwona była teraz już pewna, że na pewno nie wyjmowała nic z szuflady. A może ta łyżka już tutaj leżała, tylko jej nie zauważyła? Podniosła ją z podłogi i położyła obok zlewu. Zgasiła światło i wyszła. Brzdęk! Usłyszała za plecami ten sam dźwięk. Wróciła i ponowne zapaliła światło. I znów w kuchni nie było nikogo, a łyżka leżała na podłodze. Iwona poczuła zimny dreszcz na plecach. W tym…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%