Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 3 min czytania

Dunajcowo...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dolina Dunajca. Cudowny, sielski widok. Lesiste wzgórza, miedzy którymi prześlizguje się zwinna rzeka. Malownicza szachownica pól nabiera głębi kolorów od zachodzącego słońca. Wysmukłe tyczki oplecione pędami fasoli rzucają długie cienie, jak setki słonecznych zegarów odmierzających czas w niezmienionym od stuleci rytmie. Ta kraina kryje w sobie niejedną tajemnicę. Powiadają niektórzy, że uważny wędrowiec - przy odrobinie szczęścia - może zobaczyć niejedno... Osobliwie o zmierzchu lub nad ranem, gdy znad Dunajca ciągną kłęby wilgotnej mgły. Unoszą się wraz z nimi dymy dawnych ognisk popasających tu niegdyś karawan, słychać skrzyp osi wyładowanych po brzegi wozów, parskanie koni. W nadrzecznych oparach snuja się cienie kupców wożących tym traktem w różne strony sól, oliwę, bielone płótna i wschodnie tkaniny. To za ich sprawą złocisty jantar, ciskany hojnie na brzegi Bałtyku, zamieniano na słodkie małmazje i aromatyczne węgrzyny. To oni rozkładali na czchowskim rynku swoje towary, targowali, sprzedawali i jechali dalej zaopatrzywszy się w zwoje najprzedniejszego miejscowego sukna... A jeśli dobrze wytężyć wzrok i słuch - może doleci nas nawoływanie straży nocnych z baszt! Melsztyna, Czchowa, a nawet odległego Tropsztyna czy Rożnowa -warowni,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Dunajcowo... — czytnik · opowiadania