Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 10 min czytania

dwa ciała , jedno serce

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Miała na imię Ala, miała 16 lat reszta jest nieważna … nie ważne gdzie mieszkała, nie ważne jak wyglądała …ważne jest to, że kochała. Tak bardzo go kochała. Miała szczęście, ponieważ on poza nią świata nie widział. Byli szczęśliwi, można by powiedzieć, że byli najpiękniejszą parą, jaka kiedykolwiek widziałam. Mogli wpatrywać się w siebie dniami i nocami. Rozumieli się bez słów, każde z nich wiedziało, co czuje drugie w danej chwili. Kiedy on cierpiał, on też cierpiała – kiedy się śmiał ona też się śmiała? Przez 2 lata utworzyła się między nimi ogromna więź. Nie bali się rozstań jak inne pary , bo wiedzieli że zawsze się odnajdą . Wiedzieli że jeśli tylko będą razem pokonają całe zło . Marzyli o wspólnej przyszłości , o małym domku w lesie gdzie mogli by przebywać ze sobą dzień i noc … Wierzyli w swoje marzenia … pragnęli tego . Oni bez siebie nie istnieli . Tamtego dnia wszystko było inaczej . Ala czułą że coś się wydarzy . Bała się … pierwszy raz się czegoś tak bardzo bała …Powiedziała o wszystkim Arturowi, a on ją mocno przytulił i zapewnił że wszystko będzie dobrze . Tak , jak by on też coś czuł . Tego dnia się nie rozstawali , i oboje mieli smutne miny , tak jak by jedno z nich miało odejść . Ale przecież nic takiego nie mogło się wydarzyć … nie miało prawa się wydarzyć … przecież oni mieli być już zawsze razem … a jednak … - Allana , chce żebyś wiedziała , że choć by nie wiem co się stało ja Cię kocham i zawsze będę Cię kochał – to zabrzmiało jak by mieli się już nigdy nie spotkać - Artur ale…- chłopak nie pozwolił jej dokończyć , „uciszył” ja pocałunkiem , przytulił a później odszedł … Ala nie wiedziała co zrobić , stała i wpatrywał się w jego coraz bardziej oddalającą się postać . Tej nocy długo nie mogła zasnąć , a kiedy już jej się to udało , jej sen był bardzo niespokojny . Obudziła się przerażona – co się dzieję – zastanawiała się , a myśli nie pozwoliły jej już zasnąć . O północy przyszedł sms : KOCHAM CIĘ i zawszę już będę Nadawca: Artur Nie zastanawiała się długo , wiedziała że coś jest nie tak … to pożegnanie teraz ten sms… Zadzwoniła do niego – Abonent niedostępny- usłyszała .- Co jest ? Co się stało ? Przecież Ty nigdy nie wyłączałeś telefonu – spanikowała – O czym ja myślę … może po prostu się rozładował a Ty już sobie słodziutko spisz … - uspokoiła się , położyła do łóżka , lecz mimo wszystko już nie zasnęła tej nocy . Rano spróbowała jeszcze raz zadzwonić do Artura ,ale miał wyłączony telefon . Pewnie znowu gdzieś się zasiedział z kumplami a teraz śpi . Zrobię mu miła pobudkę – postanowiła . - Dzień dobry Artur może jeszcze śpi ? – spytała jego mamę - Artur … ale przecież On miał być dziś u Ciebie - Jak to u mnie ? – spytała zaniepokojona - Wczoraj , poprosił o zgodę na nocowanie u Ciebie , oczywiście że się zgodziłam - ale jak to u mnie ? Przecież ja nic o tym nie wiem ? – mówiła ze łzami w oczach - Ciii dziecko nie płacz – próbowała ją uspokoić mama Artura- Pani Anna – wychodzi na to że oszukał nas obie … - Czemu on to zrobił ? Gdzie On teraz jest … Gdzie ? – szeptała ze łzami

Tak się wszystko zaczęło – a raczej skończyło . Tamtego dnia po Arturze wszelki ślad zaginął . Oczywiście , ani jego rodzice , ani Ala nie tracili nadziei że On wróci lada dzień. Czekali na niego . Ala prawie przestała wychodzić z domu , a jej przyjacielem stał się telefon . Ciągle nosiła go przy sobie – czekała aż on zadzwoni . Sama też do niego dzwoniła , co dzień … ale ciągle z takim samym skutkiem – telefon był wyłączony . Dziewczyna zaczęła się zadręczać , obwiniać o jego zniknięcie. – Przecież mogłam go wtedy zatrzymać – wmawiała sobie – On na pewno czekał aż za nim pobiegnę i go zatrzymam . Na pewno teraz byli byśmy razem … Co noc dręczył ją ten sam sen – chwila w której on odchodzi – a ona wpatrywała się w jego oddalającą się sylwetkę i nie mogła się ruszyć, była jak posąg . Budziła się wtedy zalana potem i zapłakana . Jej bliscy , przyjaciele , rodzice – wszyscy chcieli jej pomóc – jednak nikt nie wiedział jak . Rodzice chcieli z nią rozmawiać , ale ona za każdym razem ich zbywała .Przyjaciele próbowali ją wyciągać na imprezki , ale ona wolała być sama . Chciała cierpieć w samotności – bo po co pokazywać światu swój ból – ludzie i tak mi nie pomogą – myślała . Nie było dnia , chwili , ani godziny w której by nie myślała o Arturze . Czuła go …wiedziała że on też o niej myśli i że ją kocha . Kiedyś wesoła , ciągle uśmiechnięta , pełna wiary i nadziei zamieniła się w smutną , przygnębiona i ubierającą się na czarno dziewczynę . Przy życiu trzymała ją jedynie nadzieja na jego powrót . Wierzyła , że on wróci , obejmie ją i powie że już nikt i nic nigdy ich nie rozdzieli . Ale jednocześnie obwiniała się o jego zaginięcie – to ją wykańczało . W jej ręku coraz częściej była żyletka – ten ból dawał jej ukojenie , uspokajał ją . Zamykała oczy i uśmiechała się wtedy … Chciała żeby te chwile trwały dłużej – polubiła ból . Chwilami chciała posunąć się dalej , ale wiedziała że musi żyć dla niego , wierzyła

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
dwa ciała , jedno serce — czytnik · opowiadania