Fantasy · 4 min czytania
Dwa światy - jedna miłość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog
Najgorsze jest zakochac się w kimś, kto jest dla Ciebie zakazanym owocem. Jeśli zakochasz się po uszy mozesz zmienic się przez to. Szczególnie jeśli ukochana osoba tak na Ciebie działa. Nie mozesz tego powstrzymać, lecz mozesz zrobić tylko jedno... odejść. Co wybierzesz? Miłość, czy chęć pozostania sobą ze złamanym sercem na zawsze? Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi.
Rozdział I Wybrani
Czeluście piekieł. Pareks ze swojej komnaty wygląda przez okno. Patrzy na powysychane kikuty wystajace spod popękanego podłoza zrobionego ze skał wulkanicznych. Wyglądem przypominają drzewa po wilekiej burzy kwaśnego deszczu, ale przecież po co Szatanowi byłyby w królestwie drzewa? Zaraz za nimi na horyzoncie, widać góry niczym wulkany. Niebo, jeśli można tak je nazwać było koloru ciemnopomarańczowego niemal wpadajacego w czerwień. Latały czarne kruki, a powietrze wypełniał siwy dym. Innymisłowy po prostu Hades. Jako wybranek Szatana był uważany niemal za następcę tronu piekieł. Był już pełnoletni. Włosy miał kruczoczarne, nastroszone żelem, pasujace do równie ciemnych oczu. Smukła sylwetka, pociagła, ale jakze urodziwa twarz. Był jednym słowem piekny. Na palcach miał obrączki, różnego rodzaju, które były jego jedyną biżuterią. Usta miał pełne niczym kobieta, a głos dość wysoki i bardzo donosny. Jego czarne skrzydła były dostojne i rozpięte. Była w nim zakochana nie jedna diablica, lecz on kochał wciąż jedną. - Pareksie - usłyszał stojac i patrząc w jeden punkt. - Tak Panie? - dpowiedział odwracajac się i lekko się kłaniajac. -Młodzieńcze ile jeszcze będziesz opłakiwał tą sukę, która potraktowała Cię jak zwykłego smiecia? - spytał Szatan wyraźnie zażenowany - Żadnej nie…