Aktualności · 2 min czytania
Dwadzieścia pięć lat i jeszcze jeden dzień
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Owszem - minęło już od zakontraktowanych wyborów dwadzieścia pięć lat, ale nie stał się słodszy dla Polaka polski kraj. Jakby nie było w zespole Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” byłem aktywnym członkiem, zajmującym się dystrybucją materiałów propagandowych, rozmieszczaniem punktów reklamujących kandydatów do Parlamentu z ramienia „Solidarności”, a więc strona marketingowa na mojej głowie była na Łęczną, wsie i w Lublinie. W miastach Polski fetowano rocznicę tą, ale beze mnie, nikt nie pokwapił się bym z nimi wystąpił społem. I dobrze, bo musiałbym publicznie za nieporadność zespołową się wstydzić, choć z nimi, lecz bez nich. Nas pracowników mimo rotacji kadr stanowiła nielicznej grupy garstka, jednak w TV tych niby z…