Erotyka · 4 min czytania
Dwie Euforie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ohhh... ...Roberta poznałam niegdyś w klubie... ale to jest osobna historia i niebywała.
Anna czcząc zabobonną siłą majestat fallusa, za każdym razem, gdy skrywa go w dłoniach lub pieści maczając delikatnie wilgocią obu warg , ogarnia ją magiczne uniesienie, czuje się zniewolona jak na smyczy. Jakby było tego za mało, odurzona dionizyjskim podnieceniem zlewa się i wtapia bezpośrednio w rozkosz zaspokojenia partycypanta. Ten półjawny detal męskiego ustroju sterujący nim, lub sterowany przez niego, Anna traktuje z zachłanną czcią jak zaklinacza wężów, szamana lub czarnoksiężnika w tej samej osobie postaci Stałeś się moim nałogiem i nie potrafię się wyzwolić. - Ocenia siebie, zawsze po dłuższym rozstaniu z Robertem. - Anno, twoje perwersyjne upodobania doprowadzą cię kiedyś do ruiny. Będziesz przeklinać swój los! Wspominając ostatnie triumfalne ekscesy, Anna złorzeczyła sobie odzyskując powoli spokój. Nie był to jedyny mężczyzna w jej życiu. Widziała, że fallus Roberta nie wyróżnia się uderzająco. A jednak rozpalonym żelazem pożądania napiętnował jej duszę jak żaden inny mężczyzna. Widocznie tak jest, że penis jak pies przejmuje cechy swego właściciela. – przekornie tłumaczy swoje niecodzienne uzależnienie. Na pewno tak jest, że złoty ptaszek każdego faceta przejmuje cechy swego właściciela jego moc urodę filozofię. Wszystko oprócz konta w banku. Jest jego prawdziwą autentyczną, jakkolwiek już od okresu wczesnego dzieciństwa zaledwie półjawną prawdą. Myślę, że kobiety dokonując wyboru partnera życia, powinny najpierw zawierzyć się i zawrzeć przymierze z tym przedmiotem, a nie jak to ogólnie przyjęte, z jego… nosicielem. Nie chodzi tu zwykłe ruchanie, bez