przyjazn · 4 min czytania
Dwie myśli donikąd
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
„Dwie myśli donikąd”
Bóg, 19:06:85 „Nie jesteś celem, lecz drogą”
Kiedyś sięgniemy prawdy, tej godnej naszych czasów. Poczujemy się wielcy, jedyni, wspaniali, na zawsze. Dla nas nie będzie jutra. Tylko że jutro istnieje i ktoś inny dotrze dalej i głębiej. I skończy się wszystko to, co nam prawdziwe było. A gdy z nas już nic nie zostanie, powstaną oni, a po nich następni. Każdy wielki, bo dotknął tej niby myśli prawdziwej. I kolejny zrodzi się czas, inna prawda, inny człowiek. A kiedy w końcu ten ostatni odkryje ostateczne równanie, wtedy wykrzyczy Bóg!
- Dziękuję, że znalazłeś odpowiedź! Dla mnie! Teraz giń, bo po nic jesteś! Mam klucz, który uczyni mnie nieśmiertelnym!
Część 22 / 2
- Tyle lat, tyle myśli i cierpień, by pojąć, że po nic jest wszystko...
18.03.2021 21:42: „Donikąd” Zgubiłem się. Za długo już trwam i nie pamiętam, co chciałem powiedzieć, gdy kreśliłem życia początek. To niesamowite jak wiele razy otwierałem oczy. Tyle myślałem myśli, a każda następna inaczej była prawdziwa. Jestem teraz, lecz nie wiem, czy moje dzisiejsze ja, w ogóle coś znaczy. Nadejdzie później i znów w inny sposób będę. A może to, o co jeszcze wczoraj walczyłem, było piękniejsze, lepsze?
- Tyle lat, pamiętasz ten stół, te drzewa? - Jak mógłbym zapomnieć - A kim jest ona, też zmierza do nieba? - Nie wiem kim jest, usiadła koło mnie
13.04.2021 1:00 „Nieznani” Stoję tobie na przeciw, w kącie naszego domu. Widzę twe martwe oczy, też jesteś tak bardzo szczęśliwa. Dwie inne twarze złamane, tańczące samotnie w mroku, a