Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 5 min czytania

Dworzec - Rozdział 7

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział 7

- Nigdy nie przypuszczałam że jeszcze coś takiego mnie spotka. Ten pocałunek był naprawdę piękny i taki namiętny. Mój były co prawda też mnie lubił całować w usta, ale zawsze miałam takie wrażenie, że robi to tak na odczepnego. Zapytacie pewnie zaraz czy się zakochałam? Myślę, że chyba na razie za wcześnie na takie słowo jak Kocham Cię. Ale nie ukrywam, że motyle w brzuchu poczułam. To było piękne.

- Ten dzień zapowiadał się naprawdę pięknie. Nawet na niebie zaświeciło niewidziane od dawna słońce. Jednak jak się później okazało, Piotrek powiedział mi coś takiego, co znów zmieniło moje życie o 180 stopni.

- Asiu, muszę ci coś powiedzieć

- Tak, co takiego.

- Myślałem o tym co się stało. O tym naszym pocałunku. Wiem, że pewnie zaraz powiesz, że jestem głupi i w ogóle ale chcę żebyś wiedziała jedną rzecz.

- Coś się stało?

- W pewnym sensie tak. Jednak nie stało się to dzisiaj. Ciągnie się to już jakiś czas. Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz i wybaczysz mi to co teraz powiem, ale chcę, żebyś wiedziała, jak jest naprawdę, bo pewnie pomyślałaś sobie, dlaczego niczym się nie przejmuje i że jestem taki jaki jestem.

- Powiesz wreszcie o co chodzi?

- Powiem tylko jedno. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś to nie rób tego. Nie zakochuj się we mnie. A jeśli już to zrobiłaś to proszę cię odkochaj się we mnie.

- Ale dlaczego?

- W pewnym momencie mojego życia wydarzyło się coś co na zawsze odmieniło moje życie. Sam się jeszcze zastanawiam dlaczego tu jeszcze jestem. Już dawno powinienem umrzeć.

- Ale co ty mówisz?

- Taka jest brutalna prawda. Już dawno powinno mnie tu nie być. To cud, że jeszcze żyje ale raczej już niedługo.

- Przestań nawet tak mówić. Od razu powiedz, że ci się nie podobam, a nie bzdury wygadujesz.

- Tu nie chodzi o ciebie. Podobasz mi się i to nawet bardzo. Ale nie w tym rzecz. Po prostu...

Piotrek nie dokończył swojej wypowiedzi, ponieważ przez stację przejeżdżał pociąg.

- Mógłbyś powtórzyć, to co mówiłeś. Nie usłyszałam co mówiłeś.

- Naprawdę chcesz wiedzieć?

- Tak.

- A oni. Ci wszyscy ludzie? Myślisz, że też chcą wiedzieć?

- Myślę, że tak. W końcu są tu z nami od początku, więc i tak jest im wszystko jedno.

- Ale zanim ci powiem, to obiecaj mi jedno.

- No słucham.

- Nie zakochuj się we mnie, dobrze.

- Postaram się.

- Nie masz się starać, tylko masz

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Dworzec - Rozdział 7 — czytnik · opowiadania