Dla dzieci · 1 min czytania
Dziadek i jego broda
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tak, to było chyba w środę, Gdy podpalił sobie brodę Do dziś dziadek aż się wzdryga Gdy wspomina tę przygodę
Broda była długa, siwa, Gęsta niczym końska grzywa Dziadek czesał ją codziennie Dbał, by była urodziwa
Nagle iskra z papierosa, Spadła wprost na czubek włosa W środek brody idealnie, Czyli metr poniżej nosa
Ogień buchnął, strzelił w górę Dym wytworzył gęstą chmurę Pali się!! Ratujcie ludzie!! Woła dziadek z babką chórem
Już strażacy go ratują I z sikawki weń celują,