Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 5 min czytania

Dzieci szatana

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był ciepły, letni poranek. Czwórka przyjaciół Ewa, Paulina, Kamil i Daniel umówili się razem o 11:00 na podwórku. Wymyślili wcześniej, że pójdą do swojej nowej bazy i trochę sobie w niej posiedzą. Ich baza był to stary budynek fabryki znajdujący się koło torów kolejowych, gdzie mało kto chodził. Lubili tam przebywać, ponieważ bardzo podobały im się ściany, które ktoś pomalował sprayem w różne kolorowe wzorki jeszcze przed ich zjawieniem się tam po raz pierwszy. Tylko jedna ściana zwróciła ich szczególną uwagę. Była na niej narysowana gwiazda w kółku, a na zewnątrz niego widniały trzy szóstki. Przyjaciołom nie podobał się ten rysunek, ale pomyśleli, że ktoś lubi rysować różne dziwne znaczki i skoro go tutaj narysował to niech tak będzie. Cała czwórka zgromadziła się punktualnie o wyznaczonej porze. Następnie ruszyli w drogę. Szli po starych i nieczynnych torach. Kiedy dotarli na miejsce, usiedli na schodach i zaczęli odpoczywać. Mieli dużo czasu, więc zaczęli tam gadać na różne tematy. W pewnej chwili usłyszeli ciche stąpanie. - Co to było? Spytała Ewa. - Może przyszli, tamci, co malowali te ściany. – powiedział Kamil. - Ale lepiej chodźmy to sprawdzić.- dodał Daniel. Wszyscy ruszyli w stronę drzwi. Nikogo po drodze nie zauważyli. W końcu do nich doszli, a Paulina nacisnęła klamkę. - Zamknięte – powiedziała. -Niemożliwe – wtrąciła Ewa – przecież te drzwi się nigdy nie zamykają. Szybkim ruchem popchnęła Paulinę i sama spróbowała je otworzyć. Drzwi ani drgnęły Młodzi wystraszyli się nie na żarty. - Lepiej stąd jak najszybciej uciekajmy! – wykrzyknęła Ewa. - Masz rację, tylko jak mamy to zrobić? – spytał aż blady ze strachu Daniel. - Spróbujmy wejść na pierwsze piętro i z niego zejść po drabinie na dół.- wpadła na pomysł Paulina. Wszyscy ruszyli ku schodom. Nagle zobaczyli, że one po prostu zniknęły. Nie było po nich nawet śladu, a wejście na górze było zamurowane. - Co tu się dzieje? – spytała drżącym głosem Paulina – Przecież przed chwilą jeszcze na tych schodach siedzieliśmy. Gdzie one się podziały??? - Nie wiem, ale jestem pewny, że jesteśmy tutaj uwięzieni. – mówił Kamil przez łzy. Nie mieli innego wyjścia, musieli zostać. Stali jak nie przytomni i czekali na to co się stanie. Nagle usłyszeli, że ktoś się do nich zbliża. Najszybciej jak to było możliwe wbiegli za starą szafę i obserwowali wszystko przez szpary. Zauważyli, że im głośniejsze było tupanie, tym mocniej świecił się ten znak na ścianie. Nagle ukazała

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%