Przyjaźń · 4 min czytania
Dzieje Jej. C.D.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pani psor od Anglika denerwuje się, że nie umiem układać zdań po angielsku. Uważa, że po trzech latach nauki to obowiązek. Cóż… jest w błędzie. Nikt nie jest idealny. A z tego akurat języka… kołek ze mnie. Zdarza się. Na szczęście dzień w szkole mijał spokojnie. Do czasu… Szłam holem kiedy ujrzała JEGO. Był, jak zwykle, oszałamiająco piękny. Biała koszulka na ramiączkach opinała jego opalony, umięśniony tors. Gładką buzię zdobił oszałamiający uśmiech. Przystanęłam na chwilkę, żeby mu się przyjrzeć. Dojrzałam, że w jego uchu pojawił się kolczyk. Wyglądał teraz tak pięknie… Tak bardzo chciałabym, żeby był MÓJ… Niestety… Kto by chciał być z kimś takim jak ja… Niska, 15 kg nadwagi, bure włosy, szare oczy, zarośnięte brwi, ciuchy z ,,Ciuchlandu”, pryszcze na twarzy, piegi i do tego te okulary… -Daria! Co jest?! Zakochałaś się w nim? Wszyscy się na Ciebie gapią! I się śmieją! Halooo! Obudź się!- koleżanka z klasy próbowała wyciągnąć mnie z transu. Faktycznie, trochę się zapatrzyłam. Było już po dzwonku. Stałam jak wryta i przyglądałam się mojemu Mężczyźnie. A wszyscy przyglądali mi się z uśmiechem. Tak głupio się poczułam… Nie mogło się wydać, że takie coś jak ja, zakochało się w najpiękniejszym chłopaku na Ziemi. Zarumieniłam się. I poszłam do klasy. -Smolańska!? Smolańska!!! Jesteś? Halooo! Śpiąca królewno! Pobudka! Szkoła! Agat wyrwał mnie ze snu. A raczej z marzeń. No tak, fizyka… Trzeba było zapomnieć na chwilę o Księciu. Wołał mnie do tablicy… A ja nawet nie wiedziałam o czym on do mnie mówi… Jaka energia? Ile dżuli? Że co proszę? - Panie Profesorze, ona się zakochała. W Malinowskim, tym z III c. –Rosół musiał coś dowalić… Zawsze kogoś wrabia. Sam się nigdy nie zakochuje. Nigdy publicznie. -Rosolicho zamknij dziób! Nie twój interes! Pilnuj swojego nosa! -Smolańska! Jutro z mamą do szkoły! Nie można znieść twojego aroganckiego