Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

Dzień Bajęd

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie sposób było skupić się na czytaniu. Jeśli jest się kilometr nad ziemią i leci starym zdezelowamym samolotem sprawa staje się prawie niemożliwa. Cóż mówi się trudno i żyje dalej, choć czytanie zawsze sprawiało mi mnóstwo przyjemności. Sprawę w dodatku utrudniał brak oświetlania, z braku lepszego zajęcia słuchałem więc co ma do powiedzenia Jarecki. - Dobra panowie, krótka piłka, lądujemy, rozpieprzamy co się da i spierdalamy. Jakieś pytania ? Po tej natchnionej przemowie chyba wszystkim odebrało dech, bo nikt nie odezwał sie ani słowem.Cóż może dlatego że słuchali tego typu rzeczy już setki razy bądź może dlatego że każdy najzwyczajniej w świecie miał to w dupie. W chwilę później natrętne trącenie łokciem otrzeźwiło mnie z rozmyślań. - Fajeczke ? - młody, długowłosy rekrut podstawiał mi paczkę klubowych po nos. - Dzięki... - wziąłem, swoje zostawiłem w koszarach - Pierwszy raz, co ? - Ehe - wziąwszy to za potwierdzenie nachyliłem się nad zapalniczką - skopiemy pare wareskich dup, co ? - Jeśli dobrze pójdzie to może nawet przeżyjemy- może i jestem pesymistą, ale nigdy nie miałem dobrych wspomnień z tego typu akcji. Zawsze kończyły się krwawą jatką po której następowała kolejna krwawa pomsta jakiegoś klanu, po czym znowu 4 korpus wysyłał "mścicieli narodowej sprawy " . Poprawiłem pas i miecz, przeładowałem kałasznikowa i poprawiłem paski noktowizora. Przygotowanie sprzętu to podstawa, inaczej prawdopodobieństwo powrotu w pudle do kraju zwiększało się wydatnie. Nosiłem wtedy stary dobry nordycki miecz, grawerowane runy świeciły delkiatnie w mroku samolotu gdy wyciągnąłem go z pochwy. W plutonie każdy był wyposażony inaczej, miecze, topor, łuki, granatniki, kusze czy tarcze, jedyną rzeczą która łączyła wszystkich był dziadek kałasznikow, broń wszech czasów. Tylko ta prosta broń nie odmówiła posłuszeństwa w Dniu Bajęd, kiedy wszystkie nowoczesne karabiny z wbudowanymi czipami i komputerami padły właśnie takie proste konstrukcje zostały ostatnią bronią której mogliśmy używać. Tak jak ja wszyscy wkoło przeczuwali zbliżający się cel, choć pilot nie powiadomił nikogo do tej pory. Podobne do tego loty odbywalismy już wiele razy to też wiedzieliśmy ile trwa taka podróż. - Uwaga, cel w zasięgu wzroku za 8 minut, przygotować się do skoku – zabrzmiało z głośników - Dobra panowie, Thorngton czeka na nas – Jarecki popatrzył na każdego z nas – znacie rozkazy … ustawić się w szeregu – wszyscy posłusznie wstali i zaczęli ustawiać się w rządku do drzwi. Szczęk sprzętu oraz gwar silników nie mógł jednak przemóc ciszy która zapanowała.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%