Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Edukacja · 3 min czytania

Dzień Jasia.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był ciepły i pachnący kwieciem maj. Uczniowie wybiegli na długą przerwę. Zmęczeni nauczyciele szli po nowe dzienniki. Zaraz kolejna lekcja. Panie opiekujące się najmłodszymi dziećmi, w szybkim tempie zjadały "na sucho" kanapki lub biegły do toalety. Tylko jedna, zdenerwowana pani Marysia musiała zapomnieć o jedzeniu, ważniejsza była rozmowa z jednym z jej uczniów: - Jasiu proszę schować swój dzienniczek do plecaka. Jutro masz go przynieść z uwagą podpisaną przez rodziców! - mówiła podniesionym głosem wychowawczyni. - Ale ja go nie podciąłem! To on biegł na mnie, przewrócił się i uderzył o kaloryfer - kłamał Jaś z niemalże prawdziwymi łzami w oczach. - Proszę pani, ja już nie będę! - ciągnął płaczliwym głosem. - Już obiecuję, będę grzeczny. - Jasiu ja z tobą nie będę dłużej rozmawiać. Takie obietnice słyszę od początku roku. Boże! dobrze, że była pielęgniarka. - Ja niczego nie zrobiłem. Proszę pani.... Wychowawczyni chciała zamknąć klasę. Jaś wziął, więc swój plecak i poszedł do świetlicy. Rzucił plecak o podłogę i pchnął dziewczynkę, która stała na drodze do…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Dzień Jasia. — czytnik · opowiadania