Inne · 6 min czytania
Dzień z życia człowieka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Krótką lekcję? Dobra opowiem Ci historię. Dzień jak codzień. Nic specjalnego. Poranne zakupy, później śniadanie, wycieczka na uczelnie. Przekraczając bramy hipermarketu zauważyłem wielki banner wiszący na dwóch linkach przyczepionych do sufitu. "No proszę mój kochany sprzedawca dziś pomyślał o mnie dając mi 'najwspanialszą kawę, która odświeży moje ciało'. Nie ma to jak dobry przyjaciel w postaci producenta kawy" - pomyślałem. Reklama była naprawdę duża, robiła na mnie olbrzymie wrażenie. Ba! Właściwie mógłbym przez chwilę pomyśleć, że kubek, z którego unosił się przyjmujący przyjemne kształty obłok pary, uśmiechał się do mnie. "Hmmmm... Impresja!" - pomyślałem - "taka reklama to też rodzaj sztuki". Dlaczego o tym mówię? Nie wiem, po prostu wbiło mi się w pamięć. Być może Ty poszukujesz przyjaciela w kubku kawy...
Karol kolejny raz wzywa mnie pilnie smsem na uczelnie. Zdaję sobie sprawę z tego, że sprawa jest błacha. Od 3 lat robi to przeciętnie raz na dwa tygodnie. Katastrofa, śmierć kogoś bliskiego, choroba psychiczna, samotność. To może być problem. Jak do tego ma się przyniesienie notatek czy ćwiczeń... i koniec nosa Karola? Człowiek jest człowiekiem i dopóki nim będzie niech nikt mi nie mówi, że ludzkim jest człowiek. Każdy kto tak myśli podświadomie nie akceptuje problemu i ucieka przed nim. Tak musi być, ja to wiem z doświadczeń i jeżeli Ty teraz zaprzeczasz to znaczy, że też jesteś nieuświadomiony. Każdy egoista chce być widziany jako altruista przecież to normalne. A ja? Ja też bym chciał, ale nie potrafię, już się z tym pogodziłem i przynajmniej nie mydlę sobie oczu.
Pora jechać. Trzeba poczekać na autobus. Ludzie patrzą się na mnie dziwnie. Co ja mam zeza rozbieżnego? Czy ptak mi nasrał na głowę? Tyle dobrego, że dosyć pusto w autobusie. Żebyś sobie nie pomyślał, że jestem totalnie zwariowany powiem Ci, że pomimo swoich głębokich refleksji na temat wszystkiego i widzenia świata takim jaki jest jakoś zachowuje jeszcze spokój.
Karol przywitał mnie przyjacielskim uściskiem dłoni. Jest przyjacielem. Naprawdę dobrym. Właściwie chyba nawet mogę powiedzieć, że jest lepszym przyjacielem niż kubek kawy...
Sprawa była błacha czym mnie nie zaskoczył. Po odebraniu pliku arkuszy formatu A4 Karol zamienił jeszcze dwa zdania i uciekł do biblioteki. Niech nikt nie mówi, że człowiek ludzkim jest. Przyjaźń to jeden z atrybutów człowieczeństwa.
Gdybym miał budować człowieka szczęśliwego, sukcesu. Na fundament postawiłbym wszystkie cechy, które możemy związać z tymi najgorszymi cechami np. z egoizmem, przykryłbym to pozorami człowieczeństwa. Im mocniejsze są fundamenty, tym trwalsza budowla. Nie…