Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 5 min czytania

Dzień z życia współczesnej księżniczki

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

19 Grudnia 2003r.

W końcu znalazłam chwilkę, żeby zrobić to, na co miałam ochotę od dawna- zacząć pamiętnik! No to zaczynam. Na imię mi Aga. Ale dla tych wszystkich grubych ryb z mojego wrednego codziennego otoczenia, jestem Księżniczka Agnieszka Martyna Weronika z rodu Mallronów. Mam 14 lat i rodziców, którzy niestety mają te głupie tytuły królowej i króla. Mój pamiętnik zacznę od opisania dzisiejszego dnia. Pani Davinson, moja opiekunka, obudziła mnie przed 9.00. To okropne, żeby w wieku 14 lat mieć opiekunkę! Ale niestety musiałam się z tym pogodzić. Nie miałam wyjścia. No... to jak już mówiłam wstałam koło 9.00. O 11.00 poszłam z rodzicami do państwa Berbinsonów. Oni mają takiego rozpieszczonego synalka Wiktora. Normalnie ciepłe kluchy z niego. Ale biedaczek się na mnie napalił... a raczej na moją kasę. On się zachowuje jak jakiś palant. Co przychodzi ze starszymi do naszego pałacu, to mi z jakimiś różami wyskakuje. Nie dochodzi do niego, że ja mam chłopaka. No trudno. Jakoś wytrzymałam te dwie godzinki w jego towarzystwie. Na 14.00 byłam umówiona do kina z Maciusiem, moim kochanym misiuniem. Byliśmy najpierw na jakimś takim dziwnym filmie o takiej lalce, co się zamieniała w nocy w potwora i chciała zabić malutką dziewczynkę. Coś jak „Laleczka Czaki". Ja osobiście wolę komedie romantyczne, no ale od czasu do czasu trzeba się dostosować, nie? Chociaż ja jestem bardzo przekorna i uparta. Raz nie poszłam do szkoły, bo obraziłam się na pół klasy i nauczycielkę. No, ale miłość zmienia ludzi. Ha ha! Po kinie poszliśmy do takiej maluteńkiej kawiarenki. Moja ulubiona. Wolę ją tysiąc razy od tych wszystkich restauracji wypchanych napompowanymi i zarozumiałymi politykami. I Maciek zaczął się mnie czepiać, że odkąd rodzice uznali, że jestem „wystarczająco duża, żeby chodzić z nimi na niektóre przyjęcia" spędzamy ze sobą coraz mniej czasu. A przecież to nie moja wina! Jestem do tego najzwyczajniej na świecie zmuszana! Nagle coś mi zabłyskało w oczy. -No tak i znowu dziennikarze! Czy ja naprawdę nie mogę mieć ciebie chociaż na chwilkę tylko dla siebie?!- jak zwykle zaczął Maciek. -Ale to

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Dzień z życia współczesnej księżniczki — czytnik · opowiadania