Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 4 min czytania

Dzienniki I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Doszłam do wniosku, że takie ot 'pisanie' jest moim jedynym zbawieniem w tych jakże trudnych czasach, to może powinnam to robić częściej. Można by rzec, że profilaktycznie? Na zapas, z góry, z wyprzedzeniem. Miło byłoby codziennie móc zrzucić chociażby cząstkę ciężaru jaki czuję, że jestem zmuszona nieść na swoich barkach. A mówiąc to głośno, dochodzę do wniosku, że może fizyczny ból pleców ma z tym coś wspólnego?

Więc czy coś stało się dzisiaj? Coś wartego zapamiętania, jakiegokolwiek udokumentowania? Nie sądzę, ale zapewne warto będzie i tak o wszystkim wspomnieć. W końcu wiem o czym rozmawiają ludzie. Czysta codzienność, a skoro to ma być więź na zasadach 'człowiek-człowiek' chyba teoretycznie powinnam co nie co wspomnieć, nawet pomimo istniejących oporów.

Ogółem boli mnie fakt, iż kiedy ludzie napotykają jakiś problem, oczywiście związany z moją osobą, ale jeden z tych, które są widziane jako 'nierozwiązywalne' nie przychodzą z tym do mnie a do osób jeszcze trzecich. Naprawdę? Taka przerażająca i mrożąca krew w żyłach bywam, że problemy, które jestem w stanie rozwiązać wyłącznie ja zostają przekazywane komuś kto nie ma na mnie wpływu? W porządku ale z kolei nie jest to żadne rozwiązanie, polemizowałabym nawet jeśli komuś wpadłoby do głowy by nazywać to jego 'iluzją'. Wiara w takie miraże wymaga chyba ślepoty. Ale nie od dziś wiem, w jakim świecie przyszło mi żyć. Z innej strony patrząc, na dłuższą metę trudno byłoby gdziekolwiek odnaleźć jakiś 'sensowny sens'.

Poza tym wszystkim było jeszcze parę rzeczy, porachunków, sprawunków. Udało mi się nawet poniekąd zabłysnąć podczas odczytywania swojej odpowiedzi dotyczącej 'jakiegośtam' zadania z podręcznika pod tekstem Hanny Krall. Wszystko idealnie, dwie pochwały w ciągu dwóch lekcji. Perfekcyjne wyczucie i wyważenie. Swoją drogą to…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%