Inne · 2 min czytania
Dziesięć lat
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dziesięć lat podnosiłem się z ziemi po ciosie, który ominął szczękę i trafił prosto w serce.
Przez dziesięć lat uparcie lizałem rany, starannie kładłem każdy szew, zwierałem pęknięcie i ścierałem bliznę.
Ślady krwi na piersi zmyłem wódką. Ślady głęboko w pamięci zmyłem czasem.
Dziesięć lat.
A ty przychodzisz, zdzierasz szwy ot tak, nieświadomie. Kopniakiem otwierasz drzwi (całkiem jak na kiepskim westernie), za którymi leży pogrzebany i nikomu nie potrzebny stos martwych wspomnień.
Czy słyszysz wycie? To one