Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 8 min czytania

dziewczynka z zapałkami

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ulice połyskiwały delikatnym blaskiem złotego słońca. Ciepłe promienie odbijały się od jasnych murów kamienic i rozświetlały gładko wypolerowane płyty ulic. Radość kolorowych ścian domów udzielała się również przechodzącym ludziom. Szli w swych różnobarwnych strojach wymieniając uśmiechy i miłe słowa. Miasto Szczęśliwości tętniło swym beztroskim życiem jak co dzień. Lecz na jednej twarzy nie było uśmiechu. Mała dziewczynka o krótkich włosach, która siedziała w zaułku bramy jednej z kamienic miała na twarzy smutne zamyślenie. Jej dziwnie szara w tym kolorowym tłumie, przykrótka sukienka skrywała przed szczęśliwymi mieszkańcami niczym cień jej zdrowe młode ciało, które z kolei skrywało fałszywą urodą dziwne wnętrze jej duszy. O ile ciało nie pasowało do duszy, o tyle sukienka pasowała do jej myśli znakomicie. Dziewczynka siedziała więc tak i rozmyślała nad sobą bawiąc się zapałkami. "Dlaczego jestem smutna?" siarka zapałki zetknęła się z bokiem pudełka i wydała krótki syk zamieniając się w jasny płomień. "Wystarczyłoby przecież ubrać kwiecistą sukienkę, i wyjść na rozsłonecznioną ulicę, a świat stałby się kolorowy i dla mnie. Rzucić się w nurt codziennych zabaw i zajęć tego szczęśliwego miasta. Przecież nie każdy miał ten przywilej przejść tutaj z tamtego - szarego świata. Ja jednak pogrążam się w troskach..." Ogień pochłaniał drewienko powoli zostawiając czarne wypalone resztki za sobą. "Dlaczego muszę być inna? Dlaczego tam potrafiłam znaleźć drogę do szczęścia, pomimo różnych problemów, tu zaś przy braku poważnych zmartwień nie potrafię być szczęśliwa?" Ogień zgasł. Dziewczynka wyjęła kolejną zapałkę i potarła o brzeg pudełka. "Czy ja pragnę być tu nieszczęśliwa? Przecież w tym mieście spełniają się wszystkie pragnienia - może po prostu ja chcę być nieszczęśliwa? Nie... to nie tak. Przecież próbowałam i to nie raz. Lecz każde pragnienie, każda chwila szczęścia była jak ta zapałka - przyozdabiała się nagle jasnym płomieniem, trwała tak przez krótką chwilę, po czym mimo wysiłku gasła - czasem tylko parząc palce, próbujące podtrzymać ogień jak najdłużej." Patrzyła jak płomień zbliża się do palców trzymających zapałkę i upuściła ją na ziemię. Ogień zgasł. Kolejna zapałka zajaśniała swym krótkim żywotem. "Dlaczego zapałka nie może palić się wiecznie? W tym ogniu jest tyle radości! On tak zachłannie pożera drewienko, które z drugiej strony tak bardzo pragnie być pożarte. Jednak gdy skończy się to krótkie misterium następuje smutna cisza... czarna rozpacz zwęglonych resztek." Nadpalony fragment odłamał się od trzymanej zapałki i spadł na ziemię. Zapatrzyła się na niego i nie zauważyła jak ogień doszedł do jej ręki. Syknęła z bólu i wypuściła zapałkę z ręki. " I znów koniec." Szybko zapaliła kolejną. "Tak lepiej - niech ten ogień płonie. Te zapałki są mną. Niech więc płoną cały czas. Jeśli moje szczęście nie może trwać wiecznie, tak jak i zapałka nie może palić się bez przerwy, niech chociaż palą się cały czas po kolei." Kolejne zapałki rozpoczynały swoje chwile spełnienia i kolejne myśli napływały do głowy smutnej dziewczynki w szarej sukience. Lecz nagle coś się zmieniło. Kolejna zapałka nie zajaśniała swym chwilowym blaskiem. Ktoś stanął przed szarą dziewczynką. Ktoś do niej podobny - mały chłopiec w szarej koszulce i szarych spodniach. Patrzyła w jego oczy i w nich widziała błysk zapałek, który zwabił go do jej kryjówki. - Czemu siedzisz tu smutna, gdy wszyscy są wokół szczęśliwi? - spytał. - Bo ja nie potrafię być szczęśliwa dłużej niż ta zapałka - powiedziała pokazując na nie zapaloną jeszcze zapałkę trzymaną w ręku. - Może ty nie chcesz być szczęśliwa? - Ależ chcę! - zaprzeczyła stanowczo - Za każdym razem gdy próbuję jestem szczęśliwa, lecz tylko przez chwilę. Potem następuje czarny, zwęglony koniec, popatrz. To mówiąc zapaliła zapałkę i patrzyli razem jak drewienko wypala się i zostaje tylko czarny zwęglony patyczek. - Widzisz? - spytała patrząc mu prosto w oczy - Ta zapałka była szczęśliwa, ale tylko…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
dziewczynka z zapałkami — czytnik · opowiadania