Przyjaźń · 6 min czytania
Dziewczyny górą
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{u}"Dziewczyny górą " {/u}
{i}wstęp:{/i} ++++Bohaterkami tej książki są cztery zwariowane nastolatki Zuzia, Wera(Weronika),Alma i Marylka.Dziewczyny mają tysiąc pomysłów na minute i wciąż wymyślają coraz to nowe sposoby na spędzenie wolego czasu.Myśle, że książka (w tym wypadku wydana w rozdziałach, pojedyńczo) przypadnie w szczególności dziewczyną do gustu, ponieważ jest ona napisana właśnie z myślą o nich. Jednak myśle, że nie jeden rodzic lub wasz kolega skłoni się do przeczytania tej książki z ciekawości co interesuje dziewczyny w tym wieku. Nie pozostaje mi nic innego niż życzyć wam miłego czytania!!!
{b}Rozdział pierwszy:"Plany"
-Dzień dobry Pani Freetz jest Alma? -Dobry dobry ! a kto mówi? - Marylka -Ach tak jak mogłam nie poznać tego cudownego głosu. Alma jest, już ją daje. -Dziękuję.. -Marylka, co znowu? - Mi też Cię miło słyszeć. Słuchaj mam pilną sprawę, nawet bardzo pilną.. - No to gadaj! - To nie sprawa na telefon! -Och! Przestań ty znowu te swoje sekrety! Znając Cię to pewnie nie wiesz na jaki wzór pomalować paznokcie, a robisz taki ambaras! - Wiesz co, a myślałam, że jesteś moją przyjaciółką... -No jasne ! Dobra niech Ci będzie. Wpadne za pół godziny do Ciebie. Teraz musze kończyć, mama mi znalazła tysiąc powodów dla których powinnam posprzątać w pokoju ... - Jasne to pa ! Tylko nie zapomnij !!! - Pa niezapomne. Dokładnie pół godziny póżniej, w domu Maryli zleciał się cały "krąg czarownic" (tak nazywali przyjaciółki ich znajomi). Alma jak zwykle przęglądała kolorowe czasopismo,Zuźka siedziała przy komputerze, a pozostałe dwie dziewczyny przyrządzały porządną porcje popcornu, no i oczywiście parę tabliczek czekolady ponieważ: - Nie ma lepszego sposobu na problem, niż duża dawka czekolady- stwierdziła Werka i pognała do kuchni. Gdy w końcu już "zlot" był przygotowany do obrad, dziewczyny przeszły do konkretów. - A więc Marylko o co chodzi?- spytała Zuźka biorąc garść popcornu. - No właśnie Maryla opowiadaj !!!!!!!- ponagliła ją Alma. - No dobrze, dobrze, co wy takie nie cierpliwe ! - Więc chodzi o to, że wczoraj zadzwonił do mnie Robert i powiedział że robi impreze... - Impreze? głupio brzmi , na jaką impreze mogą iść 13-stolatki?! - Oj Alma daj jej dokończyć- stwierdziła Zuzka, po czym przystąpiły do dalszych obrad. - No więc Robert ma trzeciego lipca urodziny i robi imprezę, ale że troche większą postanowił, że chciałby żebyśmy były na tych właśnie urodzinach. Gwarantował nie złą zabawę... - Chwila, chwila !! Ja się na żadną idiotyczną biesiade nie pisze !!! to nuda i tyle- powiedziała Alma. - Hmh, a ja myśle że to nie zły pomysł ! Skąd możemy wiedzieć, że to będzie ściema jak nigdy nie byłyśmy u chłopaka na przyjęciu, a co dopiero u Roberta...- dodała Zuzka - Ej Werka tylko ty sie nie wypowiedziałaś- spojrzała na Weronike badawczo Maryla. - Ja?? nie no, nie wiem ... - No co wy!! Przecież