Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 7 min czytania

Dziewka Polka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Samochód z impetem zjechał z szosy na pobocze, wzbijając tumany kurzu. Czerwone światła stopu zgasły, ustępując miejsca białym. Auto cofnęło kilka metrów. Młoda, powabna kobieta, w stroju ociekającym seksem, podeszła do drzwi wozu, oparła jedną rękę o dach, nachyliła się i zastukała w szybę. -Puk, puk, przystojniaczku. Jej mocno wydekoltowane piersi odbijały się w lustrzanej szybie, kusząc zapewne spragnionego kierowcę. Ten jednak jakby wahał się. -Sezamie, otwórz się-namawiała słodko, sunąc zygzakiem palcem po szybie.-To ja, twój skarb. Szyba w końcu zjechała w dół. Dziewczyna stanęła jak wryta. -Mama?!-Czerwień jej ust zbladła na tle zawstydzonej twarzy. -Do wozu!-syknęła wściekła matka-Ale już! Dziewczyna panicznie szukała wyjścia z żenującej sytuacji.Chętnie zapadłaby się teraz pod ziemię, ale i tak byłoby już za póżno. Jeszcze przed chwilą miała nadzieję na wilgoć między nogami, tymczasem mokro zrobiło się jej pod powiekami. Bez słowa otworzyła drzwi i usiadła obok rozwścieczonej matki. Samochód ruszył. Milczały całą drogę. Obie analizowały sytuację. Żadna nie wiedziała, jak zacząć. -Ale wstyd-myślała młoda, żałując że akurat tego wieczora wyszła na ulicę. Jej matka miała podobne przemyślenia: -Co za wstyd! Moja Ania, moja słodziutka córeczka.-Niedowierzała sama sobie, myśląc o fachu jakim trudni się jej pełnoletnia już, na szczęście, córka. Ale, co to za szczęście?- Jest za duża, żeby jej wlać, a i prawienie morałów na niewiele się pewnie zda-rozmyślała. Samochód zatrzymał się pod domem matki. -Na górę!-powiedziała krótko starsza. Wysiadły.Matka ruszyła do przodu, młoda jednak ociągała się, jakby kombinując, gdzie tu uciec. Mimo, że była pełnoletnia, sytuacja ją przerosła. -Na górę!-warknęła matka łapiąc ją za ramię i wlokąc za sobą. Mieszkanie było nieduże, ale i nie ciasne, w sam raz dla singielki. Wszędzie panował ład i porządek. Na półkach nie było zbędnych bibelotów, książki stały starannie poukładane od największej do najmniejszej i wyrównane od przodu. Ściany i blaty mebli wolne od przeszłości, żadnych fotografii ani pamiątek. Nic, co rzuciłoby trochę światła na osobę matki. Wnętrze zdradzało skłonności do pedantyzmu i braku zainteresowania sztuką, o czym świadczył kiczowaty obraz na głównej ścianie dużego pokoju. -Co masz mi do powiedzenia?!-zaczęła ostro matka, stając na tle okna starannie ozdobionego falbaniastymi firanami. -Wyjaśnij mi, co się dzieje?!-Matka złożyła ręcę na piersi, wpatrując się w siedzącą z opuszczoną głową córkę. -Milczysz.-Była coraz bardziej rozsierdzona-"Sezamie otwórz się"-ironizowała z sarkazmem. -Mamo, proszę... -Zapytam inaczej-rzekła nieco łagodniej.-Czy moja córka jest dziwką? Młodą zabolało to pytanie, jak nigdy, choć doskonale zdawała sobie sprawę z tego, czym się zajmuje. Unikała jednak określenia "dziwka" uważając, że uwłacza jej godności i zastępowała je słowem "nimfomanka". Wszak lubiła to, co robi, nie tylko ze względów finansowych. -Jesteś dziwką, czy nie!!!-wrzasnęła z furią matka. -Jestem! I co z tego?!-odkrzyczała córka. Kobieta załamała ręce. -Nie,to nie może być prawdą-zaprzeczała w myślach. Usiadła, a raczej opadła przytłoczona wyznaniem córki. -Mogłaś skłamać- powiedziała z żalem w głosie i łzami w oczach. -Nie mogłam-odrzekła spokojniej córka-bo to prawda. Jestem dziwką.-Pierwszy raz przyznała

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Dziewka Polka — czytnik · opowiadania