Filozofia · 2 min czytania
Dzisiaj nie jestem sobą
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{i}(ze starego pamiętnika){/i}
Nienawiść Nienawiść zagościła na moim języku Smak tego ślimaka jest nie do przełknięcia Wymioty w mojej głowie Ślimak ciągnie powoli swoje miękkie ciało Dociera do rozstaju neuronów Pełznie w podświadomości w swoim nieubłaganym tempie Dociera do każdego pastwiska myśli Roztapia grzech Miłość Strach … Nienawiść Zostaje i nic nie uchroni przed pełzaczem Wieki mijają Czas posuwa się w tempie winniczka Robaki na jego usługach Potęzne wyładowania energii w mojej przysadce Nikt nie dogoni ślimaka, którego nikt nie goni Rozpacz jest mu bratem jak dzień nocy Następują na zmianę Krew sączy się z nozdrzy na myśl o czasie Pył rozpada się w nicość A nicość w nienawiść Tak zaczynał się początek końca wieczności Stałość i niestałość Nic nie ma takiego znaczenia jak one dwie Kochają się w nich wszyscy…