Przygoda · 3 min czytania
Dzisiejszy mój dzień :(
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pewnego dnia jak zawsze przyszła po mnie koleżanka i razem poszłyśmy na dwór. Zaraz po wyjściu z mojego domu zauważyłyśmy dwóch mężczyzn. Jeden był strasznie śliczny. Ja i kumpela jadłyśmy ciastka francuskie. Powiedzieli nam smacznego, a my im odpowiedziałyśmy "dzięki". Zaczęli z nami chodzić. To znaczy dołączyli się do nas, bo mieli po drodze. W między czasie z usmiechem na twarzy stwierdzili, że w tak młodym wieku uganiamy się za mężczyznami. W wieku 14 lat. Jak zauważyłyśmy, że oni odeszli - poszłyśmy za nimi. Weszli do bloku po drugiej stronie ulicy, tak więc my za nimi. Szli po schodach. My jechałyśmy windą. Zatrzymałyśmy się na czwartym piętrze, a oni byli na piątym. Jedna z nas krzyknęła: KOCHANIE! i zjechałyśmy na dół. Tam czekając aż zejdą oparłam się o ścianę, a kumpela stała. Pierwszy zszedł ten, który był mi obojętny. Uśmiechnął się i nas minął. Następnie zszedł ten, który jest śliczny. Spytał się nam kto wołał to kochanie. My mu nic nie odpowiedziałyśmy, tylko się uśmiechnęłyśmy. On chcąc iść dalej chwycił mnie delikatnie w pasie i uśmiechnął się do mnie.…