Dla dzieci · 3 min czytania
Dziura w całym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dom. Dom na rogu stoi. Trzy piętra. I parter. Na parterze sklep. Ze spodniami. Duży wybór. Setki modeli, kolorów. Wszystko czego dusza zapragnie.
Uwaga! Klienci. (Klient - płaci i wymaga) Wchodzą dwie osoby. Mama z synkiem. Podobni do siebie jak dwie krople. Krople porannej rosy. - Mamo, mamo! Te są idealne. - Podobają ci się? - Tak mamusiu. Tylko te i żadne inne. - Bardzo proszę. Do widzenia! - sprzedawca jest uśmiechnięty, trudno mu się dziwić.
Mama z synkiem wracają do domu. Geniek, bo tak ma na imię zakłada spodnie przed całą rodziną. Wszyscy są zachwyceni. Tata, siostra a nawet kotka o wdzięcznym imieniu Włosia.
Po jakimś czasie chłopiec wychodzi na dwór, żeby się pokazać kolegom. Na ulicy wszyscy się za nim oglądają. Wydaje mu się, że się z niego śmieją. Ale dlaczego mieliby się śmiać? Dlaczego ludzie się śmieją? Nagle widzi jak idąca obok niego kobieta omal się nie przewróciła o nierówny chodnik. Jaka jest jego reakcja? Śmiech. Śmiech z cudzego nieszczęścia. Otóż to!! Oni śmieją się z jego nieszczęścia. DZIURA. Na pewno ma wielką dziurę w swoich nowych spodniach. I to jeszcze na tyłku.
Idąc dalej spotyka kolegów. Puki stoi frontem nic. Ani słowa. Nikt niczego nie zauważył. Żadnej dziury. Nawet tego że ma nowe spodnie.
Ktoś ich woła. Geniek…