Edukacja · 3 min czytania
Dziury
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Pytasz się: „- Jajko, czy kura?” - No, a może w ogóle pierwsza była dziura? - Kura chodzi przecież tu i tam, - Myśli: „- Komu dziurę dam?”
Chyba łatwo w to uwierzyć, ale, żeby taka kura mogła przeżyć... - zjeść coś musi, choćby marnie tam: - w gardło wrzucić coś... - „mniam, mniam”!
Jedna trawę je, lecz jakaś bardzo cieszy się, jak złapie gdzieś robaka... - A skąd robak? – Z dziury! „- Tu cię mam!” - Gdacze, gdy go znajdzie tam!
- Czymże gardło, jak nie dziurą? - Spytasz: „- Ile dziur to ma i co z tą kurą?” - Cóż – wiadomo, że jak kura sra, to przynajmniej jedną ma!
Ptak nie chodzi do ołtarza, ale przecież jakoś musi się rozmnażać, więc otworów z tyłu ma ze dwa... - jeden kogutowi da!
- No i tu dylemat mamy: - skoro zakładamy – z jaj coś wylęgamy... - to potrzebne osobniki dwa... pieprzą się i... – „szafa gra”!
Część 22 / 2
Jest tu jakiś szczyt „techniki”, no bo skąd w naturze różne osobniki? - Chcesz czy nie chcesz, ale wiarę daj: - wszystko się wylęga z jaj!
- No i masz tu cykl zamknięty! - Gdzie w nim dziura? – Może jakieś to przekręty? - Przecież coś musiało przerwać cykl! - Ale gdzie? – To nie wie nikt!
Zatem: - która pierwsza dziura? - Ta co je? Co sra? Co da? – Która akurat? - Czy jest ktoś, kto tą odpowiedź zna i ją oczywiście da?
To o dziurze – czyli „niczym”... - Ona to rozkoszy da, albo goryczy! - Lepiej przyjrzyj się: „kto co tam ma... - tych otworów trzy czy dwa?”
- Oprócz