Psychologia · 2 min czytania
Egzystencja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Gdy posiądę wyobrażenie swego przyszłego życia będę posiadał wiedzę. Gdy odstąpią mnie uroki przeszłości wtedy zaznajomię i zbratam się z bezpośrednim oddechem bytu. Będę łasił i tarzał się w jego urokliwych miazmatach by poznac i docenic jak złudna jest jego mistyfikacja. Nie ma tak konsekutywnego tłumacza w mym wnętrzu, który zdołałby oddalic choc przez chwilę przetłumaczenie i pomoc w zrozumieniu mi czym jest tętent biegu mego bycia. Mych mechanicznych rozgalopowanych koni. Hoduje je jak wytrawny, trywialny w swej precyzji, hodowca świń. Wszystko to by dojrzec do pospólstwa miarą nadzwyczajnych udręk. By móc dojrzec jak bardzo piękne wydaje się ohydztwo gdy je oblec w…