Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 3 min czytania

Eire.(rozdział12)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Płakałam, Anne próbowała mnie uspokoić. Dlaczego ja jestem taka naiwna, wystarczyło, żeby ta dziwka pomachała mu tyłkiem przed nosem a ten od razu na nią poleciał. Chodziła mi naiwna myśl po głowie, że może to nie jego wina. Wybiegłam zaraz po tym jak Duffy rozdzielił Piotrka z N. On coś za mną wołał, ale go nie słuchałam. Jedyne, co mnie dziwiło to, to, że N. się nie bronił, kiedy Piotrek mu ostro przyłożył. Wtedy wszedł mój kochany braciszek. -Mała, nie płacz już. Duffy dzwonił, to nie N. wina, że Rosin go wykorzystała… Anne się porządnie wkurzyła. -Piotrek jak możesz, jak zwykle wina dziewczyn, że chłopak ma ochotę ją przelecieć. Nie mówię, że Rosin nie jest winna, ale N. na pewno wiedział, co robi. -W tym sęk, że on nie wiedział! -Co ty wygadujesz?! O czym on gadał, miałam już tak namieszane w głowie. -On był naćpany, Rosin mu wrzuciła jakiś proszek do coli. -Jasne, już mu wierzę. -Na serio, jedyne, co pamięta to szklanka Coli, a potem moją pięść lądującą na jego policzku. Nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Eire.(rozdział12) — czytnik · opowiadania