Biografia · 5 min czytania
Eire.(rozdział13)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Jak to się mogło stać? Jak mogliśmy nie zauważyć, że ona wzięła te cholerne tabletki!!!! -Piotrek, nie krzycz na mnie! Teraz możemy tylko czekać. -Rodzice mnie zabiją! -Nie bój się, mój wujek powiedział, że teraz będzie musiała tylko leżeć w łóżku w domu. Dobrze, że nie był na dyżurze tylko w domu, bo nie wiem czy wtedy by tak szybko przyjechał do domu. O wujku jak ona się czuje? -Nie przejmujcie się tak, te tabletki nie były silne, dałem jej zastrzyk, teraz trzeba czekać tylko aż się obudzi. Powiedzcie, czy to była tylko głupota, czy może ona chciała popełnić samobójstwo. -Raczej to pierwsze, choć czy ja wiem… -Anne znasz mój numer, jakby się coś działo to dzwoń. Choć teraz nie powinno się nic dziać. -Dzięki wujku, jeszcze raz przepraszam, że tak nad ranem, ale zdziwiło nas, że tak nagle zemdlała. Ale nie potrzebne jest płukanie żołądka ani nic? -Nie ma za co dziękować. Nie, widzisz te tabletki spowodowały tylko sen, nie zatruły organizmu, ale za to spałaby dłużej niż powinna. A to nie przyniosło by organizmowi nic dobrego, więc wstrzyknąłem jej lek który powinien zneutralizować działanie leku. * Anne połóż się spać, ja nad nią poczuwam, ty się wykończysz. Siedzisz nad nią już 2 godziny, jak otworzy oczy to cię obudzę. -Piotrek, może powinniśmy do niego zadzwonić, skoro już doszedł do siebie. On powinien wiedzieć, co na wyprawiał. To jego wina, że ona jest w takim stanie. -Poczekaj chwilę, moja komórka dzwoni… to N. -Powiesz mu? -Halo? N. czekaj muszę ci coś powiedzieć… ty już wiesz, ale ską… no dobra, czekamy, ale słuchaj lepiej przygotuj niezłe wytłumaczenie, bo nie wiem jak ona to przyjmie. -Anne, on już wie, twój wujek mu powiedział. -Ale czy to dobry pomysł żeby N. teraz z nią gadał, Anne, ona się już wystarczające nawy cierpiała. Te tabletki, po cholerę ona je brała? -Bo chciałam zasnąć i nie słuchać waszego tłumaczenia, kiedy on przyjedzie? Chcę z nim porozmawiać, co się stało? Dlaczego oboje macie takie miny, ja tylko spałam. -Spałaś? Ty straciłaś przytomność! Po cholerę brałaś tyle tabletek, co ci odbiło, mała, było powiedzieć, że nie chcesz nas już słuchać. -Ja chciałam po prostu usnąć, miałam dość tego wszystkiego. Wszystko się działo tak szybko, za szybko. Nie wytrzymałam, wzięłam garść tabletek, bo jedna nie wydawała mi się wystarczająco dużo. * Tak bardzo miałam namieszane w głowie. Ktoś zadzwonił do drzwi. -Anne…