Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

Eire.(rozdział24)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Świat był taki piękny. Wstałam rano po pięknie spędzonym weekendzie i pierwszy raz tak bardzo się cieszyłam, że jest poniedziałek. Powrót do szkoły, jeszcze nigdy nie był tak piękny. N. miał szlaban, jego rodzice dowiedzieli się, o tym, co się wydarzyło w Centre. Jego mama jest spoko, ale jego ojciec ma świra na punkcie tego, że N. wyrzucą ze szkoły. Był w najlepszej klasie poziomem, a teraz mógł wylecieć ze szkoły z powodu jego narwanego charakterku. Ale w końcu nie mogą mu zabronić pójścia do szkoły, co nie? Cały weekend sms- waliśmy do siebie. Tzn. on mi prawił komplementy, jak za dawnych czasów, tylko teraz wydawały się takie słodkie. Ale nadal coś mi mówiło, żebym uważała. Bałam się tego, co się dzieje, jeszcze nie dawno ze sobą nie gadaliśmy, a teraz ja mu tak szybko wybaczyłam. Przecież powiedziałam mu, że muszę sprawdzić czy on nie kłamie, a już mu się rzucam w ramiona. Co się ze mną dzieje? Muszę zwolnić trochę. Ach, co miłość robi z człowiekiem! Piotrek zapukał do drzwi od mojego pokoju. -Ulalala, mała, nie przesadzaj tylko, bo rodzice cię z domu nie wypuszczą. N. lubi cię taką, jaką jesteś, nie upodabniaj się do Rosin… Poczułam ukłucie w sercu, uśmiech zniknął z mojej twarzy, no tak, Rosin, ta zdzi… Ale wtedy przebiegła mi przez głowę myśl, wygrałam, to dla mnie N. się stara. Jednak miałam rację, że to wymalowana lala. -Sorrki, ja po prostu chciałem ci uświadomić, że jeśli strzelisz sobie tapetę na twarzy to nie wyjdziesz z domu. -Wiem, maluje sobie tylko rzęsy i tyle, zadowolony? -Słuchaj mama się pyta jaką herbatę będziesz piła. -Malinową. Piotrek… -Tak? -Pamiętasz, o co cię prosiłam, nikomu oprócz Anne, ona zresztą już wie. -Nie rozumiem was. Z igły robicie igły, schodzicie się i tyle, po co to ukrywać? -Po to, że chcę unikać plotek, mam dosyć Imer ciągle mi wypominającej, że komuś odebrałam chłopaka(roz.22). A zresztą jeszcze nie wiem, czy jest, po co się schodzić, może on się w ogóle nie zmienił? -Jasne, dobra, nikomu nie powiem, ale zobaczysz, że się wyda. Wyglądałam bosko, a może to, dlatego, że czułam się jakbym frunęła, znowu unosiłam się, frunęłam w prądach miłości. Czułam się cudownie, weszłam

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%