Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 6 min czytania

Eire.(rozdział28)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

N. starał utrzymać nasze randki w tajemnicy. Kumplom wciskał kit, że ma dodatkowe treningi golfa. Ale po jakimś czasie niektórzy zaczęli się zastanawiać, co tak naprawdę N. ukrywa. Nigdy nie spędzał tyle czasu grając w golfa, a u Piotrka w domu jeszcze nigdy tyle nie przesiadywał. Nagle zaczął się kuć do klasówek, jakoś dziwnie nie miał czasu dla kumpli. Jeśli nie szedł do Centre, to jak zwykle chodził z nimi go klubu w Glentisach. Ale nie podrywał już dziewczyn tak często jak kiedyś, nie robił swojego słynnego numeru „przystojniaczka”, czyli zawracał w głowie pierwszej z brzegu ładnej dziewczynie a potem ją olewał. Mówił, że go już to nie bawi. Nie zakładał się, który pierwszy poderwie ładną długonogą blondynkę, albo zgrabną brunetkę. A Piotrka jakoś to nie dziwiło. Wiele razy Paddy się zastanawiał, co jest nie tak, ale Piotrek udawał, że nic nie zauważył. Za każdym razem, kiedy chciał z nim pogadać o tym, że ich kumpel się zmienił, Piotrek po prostu mówił „zmądrzał i tyle, już go nie bawią dziecinne wygłupy”. Paddy nie wierzył, że to tylko to. N. nie zmieniał się z byle powodu. Znał go na tyle długo, żeby wiedzieć, że on traci głowę tylko wtedy, kiedy jakaś dziewczyna mu się postawi. Pewnego dnia, Paddy podszedł do mnie w szkole i zapytał się czy mogłabym z nim pogadać na lunchu. Tak żeby nikt nie widział. Nie wiedziałam, o co mu chodzi, ale to w końcu najlepszy kumpel mojego brata, no i chłopaka, ale Paddy o tym nie wiedział. -Słuchaj, co jest między tobą a N? Jakoś nie wierzę, że tak nagle się przyłożył do nauki. -A, co zaczął się kuć? Nie dziwię się, egzaminy już za niecały rok, potem college. Dziwisz się? Piotrek też kuje, mówił mi, że macie zamiar pójść do jakiegoś dobrego collegu. Ale nie chce mi powiedzieć gdzie. -Wierzysz, że N. i nauka mogą mieć coś ze sobą wspólnego? -Tak, przecież jesteście w najwyższej poziomem klasie, a wyników Junior Certu nie da się podrobić. -Nie głupia z ciebie ślicznotka, ale nie zwiedziesz mnie, zakręciłaś N. w głowie i teraz się nim bawisz, rewanż? -Ja? Myślisz, że się na nim odgrywam! Znasz mnie, nie jestem aż tak okrutna! -Najwyraźniej, ciebie nie znam. Ostatni raz widziałem N. w takim stanie, kiedy chodził z Sarah. Wtedy też mi niczego nie mówił, ukrywał wszystko w tajemnicy, kłamał jak najęty. -Tu cię boli! Bo przestał ci mówić z kim, gdzie i kiedy się szwenda! Bo znalazł sobie znowu dziewczynę przed tobą i do tego, dziewczynę, z którą miałeś nadzieję będzie chodził twój brat, a może nawet ty! – skapnęłam się, że powiedziałam za dużo- nie powinnam tego mówić. -A więc to prawda, ty z

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Eire.(rozdział28) — czytnik · opowiadania