Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 4 min czytania

Eire.(rozdział4)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Odeszła? Jak to? -Wyjechała, wróciła do Szkocji. Ciężko przeżyła śmierć swojej babci. To był dla niej wielki szok, jak i dla nas wszystkich, nikt się tego nie spodziewał. Sarah mieszkała w Irlandii już 2lata i od jej przyjazdu stan jej babci się bardzo polepszył, a potem tak nagle zmarła. Jej ojciec postanowił zabrać ją i jej matkę z powrotem do Szkocji, bo Sarah popadła w jakiś szok spowodowany śmiercią swojej babci, ona ją bardzo kochała. Bezustannie płakała, ona mnie potrzebowała, ale ja nie wiedziałam, że z nią trzeba było na przymus. Najwyraźniej nie znałam jej na tyle, żeby zrozumieć, że kiedy mówiła „odejdź, odwal się ode mnie, zostaw mnie w spokoju” chciała żebym z nią została, ale nie umiała mi tego powiedzieć. Sama nie panowała nas sobą, nad swoimi uczuciami, ale ja byłam ślepa…

Wtedy Anne zaczęła płakać, objęłam ją. Widząc jak płacze, poczułam jak i po moim policzku spływają łzy, po co ja zaczynałam tą rozmowę, gdyby tylko wiedziała, kim dla niej była ta dziewczyna. -Anne to nie twoja wina, nie możesz się obwiniać o to, co się z nią stało. Przecież to nie ty zabrałaś jej babcie, a to, że ona cię odepchnęła także nie jest twoją winą. Przepraszam cię Anne… -Za co? - Za to, że poprosiłam ciebie żebyś mi o niej opowiedziała, za to, że musisz przeżywać to wszystko na nowo tylko dlatego, że ja byłam zazdrosna o N. - Nie to nie tak. Dzięki tobie przypomniałam sobie chwile spędzone z Sarah. W końcu mam, komu opowiedzieć o niej i o tym, co było. I tak kiedyś ktoś by ci opowiedział jej historie, jej i N. I chyba lepiej żebyś usłyszała to ode mnie, może wtedy go zrozumiesz. Pewnie nie uwierzysz, ale od tamtego czasu, ani razy nie płakałam z powodu jej wyjazdu, wydawało mi się to głupie, ale nasza przyjaźń nie była głupia, ona była dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałam. Łzy

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%