Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 3 min czytania

Elegia o uwolnieniu przez GROM - Romana P.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kiedy zmięknął już Szwajcarzy, pod amerykańskim butem To wyjdzie Roman - pomiędzy pałkami i psami A tam będzie już czekał, przy swoim Boeing'u Żujący gumę kowboj z coltem, kajdankami

Podjadą pod samolot, więzień wyjdzie z auta Jeszcze tylko papiery i podpis agenta I nie wie ni Policja, ani wielki Jankes Że atmosfera robi się bardziej napięta

Że czujne polskie oczy wszystkich wokół śledzą Że pełne magazynki ładują snajperzy A w nich usypiąjące kule na niedźwiedzie I Wózek Bagażowy, co opodal bieży

Nie kieruje nim Szwajcar, nie ma w nim bagaży Tam - jak w Koniu Trojańskim - rycerze schowani Dla helweckich kapusiów, nie maja litości Nasi chłopcy - najlepsi z najlepszych, wybrani

Wózek zasłania grupę stojącą przy aucie Pada komenda - Ognia! Pruje rząd żołnierzy Rój kąśliwych nabojów wali w nich piorunem Stoi Roman, a reszta pokotem już leży

Potem wszyscy do auta - "buda" ich pomieści Pędem do samolotu, który stoi z boku Silniki już włączone - wskakują do środka Teraz w rękach pilota - ta druga część skoku

A on od dawna śledzi całą wielką płytę Wieżę, ruch i pogodę pilnie obserwuje Wybiera moment ! Wtedy na pas się pakuje I tuż-tuż za wielkim Airbusem wzlatuje

Teraz tylko niziutko śmignie nad Alpami

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Elegia o uwolnieniu przez GROM - Romana P. — czytnik · opowiadania