Fantasy · 5 min czytania
Elementy Przeznaczenia Częśc 2 rozdział 7 Po Drugi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dziwne lustro wciągneło ich do środka i staneli przed obliczem planety Lisarb. Niemogli w to uwierzyć jak to możliwe jak to sie mogło stać i zaczeli pytać Yaca. Chłopak powiedział to jest bardzo proste te lustra są to tak jakby portale których we wszechświuecie jest bardzo wiele. Portale te przeniosą wszystko co ma oznaczony kurs. Kazzus zapytał kto stworzył te właśnie lustra. Yaco zaczął mówić że portale te stworzyli Raltusi którzy wymyślili szybkie przemieszczanie się po galaktykach. Oni żyją na planecie Antyra w środkowej galaktyce. To jest genialne krzyknął Kazzus i zapytał czy jeżeli wprowadzimy kordynaty lotu na Ziemie to to lustro przeniesie nas przed jej oblicze. Jasne zaczął mówić Yaco niemusieli byście tyle czasu wracać spowrotem na Ziemie. Kazzus zapytał jeszcze czy mógł by jeszcze im powiedzieć jakie kordynaty ma to lustro. Jasne że moge wam powiedzieć gdzie ono jest ale tego lustra które nas tutaj przeniosło już nie ma. Jak to niema zaczeli sie zastanawiać, bo to jest tak mówił Yaco są lustra które przenoszą tylko raz poczym znikają i pojawiają się gdzieś indziej, a sa także lustra stałe które sa tylko w jednym miejscu i przenoszą w nieskończoność. Kazzus wtedy powiedział do niego żeby powiedział im gdziej jest takie to trwałe lustro. Gdy będziecie wylatywać spowrotem na Ziemie polecicie cały dzień wkierunku 4590/3 i spostrzeżecie lustro które was przeteloprje przed oblicze Ziemi. To jest genialne krzyknął Kazzus to droga powrotna zajmie nam tylko dzię drogi. Zaczeli się cieszyć, wtedy Potron powiedział do nich lecimy czy stojimy. Kazzus powidział jasne że lecimy zapnijcie się pasami bo może trzęśc przy wchodzeniu w atmosfere. Gdy wlecieli w atmosfere, Nora pobiegła do pokoju dłuższą chwile jej nie było, gdy wróciła chłopcy zapytali się jej coś ty założyła na siebie, zdenerwowana dziewczyna zaczeła mówić przecież to mój kosmiczny strój mówiła dumna ważne że mi się podoba. Podeszli do okna i spoglądali na ogromne drzewa, małe chatki, i potężne zwierzęta. Potron zaczął mówić że na tej planeci rządzą zwierzęta. Spojrzeli na niego widząc te zwierzęta wcale się nie dziwili. Wylecieli z ogromnego lasu i zobaczyli małą chatke, wtedy Potro powiedział to tutaj to jest moja wioska. Przyglądali się na niego jaki jest szczęliwy i wylądowali przed wioską. Niewiedzący co się dzieje wyszli przed domy, gdy zobaczyli statek…