Fantastyka · 5 min czytania
Elementy Przeznaczenia Część 2 rozdział 9 Książe R
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nastał kolejny dzień pobytu ich na planecie Lisarb. Obudzili się i poszli jeść od razu. Potron jadł ze swoją przybraną rodziną i nagle wyczuł w powietrzu że coś się zbliża jakaś duża energia, lecz niewiedział kto to. Pobiegł do nich, siedzieli jedząc śniadanie gdy wpadł Potron do środka i Nora zapytała co się stało. Potron zdyszany wpadł i powiedział że zbliża się cos lecz on nie wie co to jest. Zbliża się jakaś wielka energia bo wyczuwa ją w atmosferze którą bardzo dokładnie zna na planecie Lisarb. Kazzus podniusł się od stołu mówiąc to napewno ten książe mutantów więc musimy szykować się do walki. Wybiegli przed statek i Potron powiedział to coś za chwile tutaj będzie, wtedy i oni zaczeli wyczuwać tą energie. Kazzus złapał pilot i po zabezpieczał statek na wszystkie możliwe sposoby. Zza horyzontu wyłonił się jakiś statek i Nora zaczeła mówić że to nie jest statek księcia, bo on był jakis mały.
Statek przeleciał nad nimi i poleciał dalej jednak zobaczył jakiś nieznajomy statek, statek naszej piątki. Wyszedł wódz i zaczął mówić że to był statek patrolowy Piekielnych Bandytów którzy nic nikomu nie robią tylko patrolują planete w poszukiwaniu mutantów czy może nie robią nic na własną ręke. mówił że Piekielni Bandyci dysponuja ogromną energią i bardzo rozwiniętą technologią, i czekają na taki momęt gdzie mutanty zrobią jeden krok źle wtedy oni zniszczą ich i zerwą zawarty miedzy nimi pakt który dawno temu zawarli. Statek odleciał, a Potron i Yaco wyczuli następne większe źródło energi które zbliżało się do nich, teraz byli w stu procentach pewni że to jest książe. Kazzus pomyślał i powiedział do braci aby weszli do statku i aby zaczeli w spokoju zbierać energie. Wszyscy patrzyli na niego co on mówi, robiąc głupie miny. Potron i David weszli do statku i za nimi wbiegła Nora po chwili wybiegła przynosząc sobie i Kazzusowi swe bronie. Yaco stał i zastanawiał się po co im te miecze. Zapytał ich po co wam ta broń, tak jak mówiliście to wasi rodzice są gwiezdnymi rycerzami. Nora wrzasneła i co z tego, Yaco mówił przecież rycerze