Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

elementy przeznaczenia rozdział 12 Kryształowa kul

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kazus który dostał misje odnalezienia liści drzewa wiecznego, właśnie dotarł spowrotem i stał już pod drzwiami pałacu czarownicy. Na jego oczach drzwi się otworzyły i usłyszał głos aby weszedł do srodka. Chłopak weszedł po chwili za nim u progu stanął David trzymający w ręku worek z kamykami. Czarownica wzieła od nich rzeczy i na środku sali rozsypała kamienie, przed nimi położyła liść. Nałożyła na niego sześć kamyków i poskładała liść. Pod drzwiami pojawił się ten dziwny chłopak trzymający w ręku wieczny ogień. Więc jednak jesteś kimś wyjątkowym aby trzymać go w rękach mówiła do niego wiedźma. David i Kazus stali jak głupcy niewiedzący co się dzieje. Drzwi sie ponownie roztwarły i u progu stała cała zdyszana i zmęczona Nora. Chłopcy zaczeli się pytać ze śmiechem coś taka zmęczona przecież ty masz w sobie ogromną siłe. Dziewczyna zaczeła sie mądrzyć że to taka daleka droga, że jest bardzo zmęczona i że natrudziła się by odnaleźć ten piach. Dziewczyna zrzuciła z siebie ten obciachowe futro i zaczeła mówić że nawet dobrze że go zabrała bo tam było przeraźliwie zimno. Otworzyła woreczek i wiedźma włożyła dłoń i wyjeła garść tego piasku. Podeszła do gotującego się kotła i zaczeła coś sobie gadać pod nosem. David zapytał co ona tam gada, Nora odpowiedziała pocichu że wypowiada jakieś zaklęcie. W jednej ręce trzymała zawinięte w liściu kamyki, a w drugiej garść piasku. Opuściła głowe i na chwile zamkneła oczy, powiedziała do chłopców aby powrzucali wszystkie części starej kuli do kotła. Gdy tylko wrzucili ostatnie części woda w kotle zaczeła dziwnie bulgotać i wydawać jakiś szmer. Kobieta zaczeła wyciągać ręce nad kocioł, ręke z liściem i kamykami miała niżej. Zaczeła otwierać rękę z piaskiem, piasek zaczął błyszczeć i przelatywał łącząc się z liściem, a reszta przelatywała jej przez palce wpadając w wode i łącząc się z częściami dawnej kuli. Zaczełą wypowiadać niezrozumiałe słowa na głos,, Komeru tenus pohtigum demertsuc ya lisam kotokoremkub. Nagle liść zaczął się wyżej unosić i rozkładać, a leżące na nim kamienie zaczeły świecić blaskiem, liść zaczął opadać do wody i woda przestała bulgotać. Wtedy Pani powiedziała do chłopaka aby podszedł do kotła z tym ogniem. Chłopak wyciągnął rękę nad kocioł, gdy płomień znajdował się na środku kotła powiedziałą do niego aby odszedł. na ich oczach wszystkie porozbijane części kuli zaczeły wynurzać się z wody i unosić. Zaczeły się jednoczyć z kamykami które przyniusł David. Coraz więcej kamyków i cześci kuli zaczeły się jednoczyć w jedność. Wtem wyleciał z

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
elementy przeznaczenia rozdział 12 Kryształowa kul — czytnik · opowiadania