Fantastyka · 6 min czytania
Elementy Przeznaczenia rozdział 3 - żywioł wody
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dobiegł końca kolejny dzień gdy nasi bohaterowie wyruszyli w podróż do wiedźmy. Zachód słońca był przepiękny, zatrzymali się nad brzegiem morza patrząc na przepiękny zachód słońca. David poszedł do lasu poszukać drewna na ognisko, a Kazus zabrał się do przygotowywania kolacji, niebyło to trudne ponieważ w bagażnik miał cały wypchany różnorodnym jedzeniem. Rozpalili ognisko i usiedli na przeciw siebie. Zaczeli opowiadać sobie różnorodne historie. Kazus ponownie zaczął opowiadać te historie o dzieciach i siłach przyrody w nich zamkniętych. Popatrzył chwile na Davida, a potem na jego tajemniczą kule, i znowu przemkneło mu przez myśl że David mógł by być jednym z nich. Postanowił sprawdzić chłopaka czy ma jakieś zdolności żywiołowe. Staneli na przeciw siebie i Kazus wyciągnął z samochodu wyjął przepiękny miecz, to była jedyna pamiątka po ojcu. Krzyknął do chłopaka aby ten go zaatakował, David totalnie zgłupiał na te prośbe ,, przecież niemam niczego czym miał bym cie zaatakować''. Kazus powiedział do niego przypomnij sobie te historie o której ci opowiadałem o tych dzieciach. David nabrał powietrza i krzyknął ,,Ziemio Atakuj''. Żadnej reakcji nie było, wtem Kazus powiedział śmiejąc sie ,, no nieżle ci poszło''. Troche zawiedziony chłopak pomyślał i wziął głęboki oddech, i wypuścił powietrze z buzi tak jak by chciał go zdmuchnąć. Kazus znowu śmiał sie mówiąc ,, ale wiater''. David usiadł na ziemi przy ognisku i coś mu przemkneło przez myśl, wyciągnął ręke w strone ognia i powiedział ,, powiększ się'', żadnej reakcji nie było. Zawiedziony chłopak jeszcze kilka krotnie próbował, lecz opadł z sił z zasnął patrząc w ogień, przez sen uśmiechał się. Davidowi śniła się woda duży obszar wody, błękitna, cicha, spokojna, normalne lustro. Przebudził się rano słysząc jakieś odgłosy, rozejrzał się do okoła, lecz nikogo nie było, usłyszał ponownie jakiś odgłos, spojrzał w góre, a tam Kazus ćwiczył z mieczem. Uśmiechnął się do niego i powiedział kiedy bedzie śniadanie, Kazus popatrzył na niego i powiedział mu aby sam sobie cos przygotował. David lubił dużo zjeść, ale o gotowaniu nie miał zielonego pojęcia. Kazus patrząc jak chłopak się męczy aby coś przygotować. Opadł na ziemie, podszedł do samochodu otworzył bagażnik, rozejzał się po nim. Wyjął jakąś paczke i powiedział możesz to zjeść. Otworzył mu paczke, David włożył rękę do środka i wyjął jakieś płatki. Włożył kilka do buzi i zaczął gryś, krzyknął do Kazusa to jest nawet dobre. Usiadł na trawie i zaczął jeść patrząc jak Kazus nadyma się z mieczem. Powiedział ,,Kazus może ty też coś zjesz, na to